Gerardo Martino jest zwolennikiem rotacji w składzie, dzięki czemu żaden zawodnik nie może mieć przekonania o tym, że jest niezastąpiony w pierwszym składzie. W ciągu pierwszych dwunastu kolejek mogliśmy się o tym dobrze przekonać.
Dotychczas argentyński trener nie powtórzył jeszcze w żadnym meczu ustawienia jakim grał we wcześniejszym spotkaniu, co jest tym bardziej zrozumiałe z powodów kadrowych – chodzi oczywiście o urazy Adriano, Jordiego Alby i Jonathana dos Santosa. Jednak nawet gdyby byli w pełni sił, Martino z pewnością nie zmieniłby swojego podejścia do rotacji.
Po dwunastu kolejkach Gerardo udowadnia, że jest wiernym obrońcą systemu rotacji. Taka postawa przynosi póki co oczekiwane rezultaty – Barcelona w dwunastu meczach zremisowała tylko jeden raz i wygrała pozostałe spotkania, w tym te najważniejsze – derby z Madrytem i Espanyolem. Jeśli już mowa o Papużkach, to w dzisiejszym składzie zaszło aż siedem zmian w porównaniu do poprzedzającego go meczu na Balaídos. Z Celtą w ataku zagrali Messi, Pedro i Alexis, a dziś Hiszpana zastąpił Alexis Sánchez, który okazał się zdobywcą zwycięskiego gola i na tę chwilę jest drugim najlepszym strzelcem Barçy w lidze (7 trafień, jedno mniej od Messiego).
Kolejne zmiany zaszły w linii pomocy i tak Xavi z Iniestą zastąpili Songa i Cesca, co faktycznie może dziwić, bo ten ostatni znajduje się obecnie w bardzo dobrej formie, a w meczu z Celtą popisał się zdobyciem gola. Mimo wszystko Busquets, który zagrał od pierwszej minuty w obu spotkaniach, nie może narzekać na towarzystwo.
Bez wątpliwości najwięcej zmian zaszło w formacji defensywnej. W obliczu braku możliwości gry Alby i Adriano, Tata postawił na Martína Montoyę na lewej stronie. Pierwszy raz wykonał już takie posunięcie w meczu z Celtą właśnie, kiedy to wspomniany Brazylijczyk musiał zejść z boiska z powodu urazu. Po drugiej stronie boiska znalazł się tradycyjnie Dani Alves, a środek obrony skompletowali Gerard Piqué i Javier Mascherano, najczęściej wystawiany duet środkowych obrońców w tym sezonie. Na trybunach zasiadł Carles Puyol, a w końcówce Marc Bartra zmienił Mascherano.
Źródło: Sport.es