Milito: Barça to największy klub w mojej karierze

Milito: Barça to największy klub w mojej karierze

Gabi Milito to jeden z tych piłkarzy, którzy odcisnęli swoje piętno w historii futbolu. Rzetelny i profesjonalny. Człowiek, który zawiesza buty na kołku wśród uwielbienia tłumów.

 

Czym była Hiszpania w Twojej karierze?

 

Była bardzo ważna, ponieważ ponad połowę swojej kariery sportowej spędziłem w Hiszpanii. Mogłem być członkiem wielkich klubów… Barça była największa, ale przedtem spędziłem cztery lata w Saragossie, z którą także zdobyłem tytuły. Czułem się wyjątkowo w Hiszpanii i w klubach, w których grałem. To było wspaniałe doświadczenie. Oczywiście kontuzje sprawiły, że było mi trudno. Cztery lata w Saragossie i pierwszy w Barcelonie były spektakularne. Pozostałe trzy, gdy miałem kontuzje wiele mnie kosztowały.

 

Saragossa wierzyła w Ciebie, a następnie zaczęła upadać, jak Real…

 

Saragossie zawdzięczam wiele rzeczy. Otworzyła mi drzwi, gdy nie mogłem przejść do Madrytu. Tutaj urodził się mój syn. Tutaj grałem z moim bratem. To właśnie tutaj miałem szczęście zdobyć dwa tytuły i przegrać w finale Pucharu Króla. Cztery wspaniałe lata. To był bardzo konkurencyjny zespół i wielka grupa ludzi.

 

Jaki moment, chwila, mecz został przez Ciebie najbardziej zapamiętany?

 

Miałem wiele dobrych momentów w Saragossie. Do końca biliśmy się z Realem o mistrzostwo… Siedzieliśmy cicho, bo wiedzieliśmy, że on wygra. Z Barceloną też mam niezapomniane wspomnienia. Dla mnie to było nie do wyobrażenia, że tak wielki zawodnik, grający na poziomie klubowym, może stworzyć taki zespół jak Pep. Nie chodzi o to, co zdobyliśmy, ale jak to zrobiliśmy. Nie potrafię wymienić wszystkich tytułów, który zdobyła ta drużyna, ale pamiętam sposób, w jaki to robiła. Mogę powiedzieć, że miałem zaszczyt być częścią tego zespołu. To były bardzo intensywne lata pełne wspaniałych piłkarskich pomysłów Pepa. Kiedy po raz pierwszy spotkałem Pepa, myślałem, że wiem już wiele rzeczy. Jednak w najbliższych latach poznawałem coraz więcej. Z dnia na dzień. Ze spotkania na spotkanie.

 

Czy oglądasz w telewizji Bayern Guardioli?

 

Oglądam Bayern. Poza tym Pep objął zwycięską ekipę, jednak widzę w niej coraz więcej pomysłów Pepa. Jednak nie widzę sensu porównywać Barcelony Taty Martino z tą Guardioli. Katalończycy mają piękne wspomnienia z Guardiolą, ale ten etap jest już zakończony. Teraz rozpoczął się kolejny etap. Uważam jednak, że Martino to idealny trener dla Barçy i przyszedł w odpowiednim momencie. Etap Guardioli to już historia. Teraz Tata tworzy własną. Wierzę w Martino.

 

Messi nie mógł zagrać w Twoim meczu pożegnalnym…

 

To mój przyjaciel, więc zaprosiłem go, jeśli tylko byłby w stanie zagrać. Leo ma kontuzję i teraz jedyną rzeczą, którą chce, to ją wyleczyć.

 

Kim był Messi w Twojej karierze, Twoim życiu?

 

Znamy się od wielu lat. Nasza przyjaźń nas jednoczy. Brakuje nam codziennego kontaktu, ale przyjaźń trwa zawsze.

 

Mogłeś zaprosić Iniestę, Puyola, Piqué i innych kolegów z byłej drużyny…

 

Nie zaprosiłem ich, bo w tym czasie mieli inne zobowiązania. Przerwa świąteczna jest bardzo krótka i tu był główny problem.

 

Obecnie jesteś trenerem jednej z drużyn Independiente. Jakiej klasy trenerem chcesz być w przyszłości?

 

Futbol zabrał mnie bardzo wysoko i wiele nauczył. W młodości miałem okazję współpracować z Pekermanem. Później moimi treneram byli Menotti, Bielsa, Víctor Muñoz, Víctor Fernández i oczywiście Rijkaard i Pep. Od nich wszystkich wiele się nauczyłem. Mój pomysł polega na wywieraniu presji i intensywności. Szanowaniu piłki. Doświadczenie z Independiente pomoże mi się rozwijać jako trener. Jako zawodnik chciałem wygrywać. Teraz też tego chcę.  

 

Źródło: Sport.es


 

Oglądaj mecze Barcy za darmo

Oglądaj transmisje meczów Barcelony na żywo i ZA DARMO online w STS TV
Oglądaj transmisje meczów Barcelony na żywo i ZA DARMO online w Fortuna TV

Kursy na mecze Barcy

Kursy bukmacherskie La Liga

Partner serwisu

Następny mecz

Ostatni mecz

Terminarz i wyniki La Liga

Tabela La Liga

Najlepsi strzelcy La Liga

Nasz fanpage na FB