Przemawiając podczas ceremonii wręczenia nagród przez popierającą Madryt gazetę Marca, Sandro Rosell mówił, że liga jest długą podróżą.
Podczas gali zaprezentowane były między innymi trofea Zamora i Di Stefano, które w zeszłym sezonie wywalczyli Victor Valdés i Leo Messi. Decyzją klubu nie pojawili się oni jednak w Madrycie.
Rosell na gali honorującej najlepszych zawodników sezonu 2010/11 w Primera i Segunda Division, mówił o pozycji lidera ligi zajmowanym obecnie przez Dumę Katalonii.
„Bycie w czubie tabeli nie jest w tym momencie tak istotne, ponieważ rozgrywki dopiero się zaczęły. Musimy zmierzać do celu krok po kroku, bez zbędnego pośpiechu, tak jak to robiliśmy w poprzednich latach. Ta liga to nie rozgrywki dwóch a dwudziestu drużyn. Piłka nożna bardziej łączy niż dzieli. Doceniam starania Marki w kierunku unormowania stosunków z Barceloną. Kiedy ktoś podaje nam rękę, przyjmujemy ją z radością.”
Po raz trzeci z rzędu a czwarty w swojej karierze, Victor Valdés zdobył Trofeo Zamora. Jest to nagroda dla bramkarza, który wpuścił najmniej bramek w całej lidze. W sezonie 2010/11 nasz portero został pokonany przez przeciwników zaledwie 16 razy w 32 meczach.
Lionel Messi, również po raz trzeci z rzędu, dostał nagrodę Alfredo Di Stefano dla najlepszego zawodnika La Liga. Decyzja o jej przyznaniu zapada po pierwszej rundzie głosowania internetowego i drugiej rozstrzyganej przez jury. Pere Gratacos, dyrektor ds relacji sportowych FC Barcelony, odebrał obie nagrody w imieniu zawodników.
Innym zawodnikiem Blaugrany nagrodzonym na gali był Jonathan Soriano. Zawodnik Barcelony B, który wciąż nie doszedł do siebie po kontuzji kolana odniesionej podczas presezonu, wygrał w zeszłym sezonie Pichichi drugiej ligi z 32 golami na koncie. Dodatkowo dostał on trofeum Zarra, dla najlepszego hiszpańskiego strzelca Segunda Division w sezonie 2010/11. Podczas ceremonii, Soriano powiedział że ma nadzieję na powrót na boisko w przeciągu dwóch lub trzech tygodni.
Źródło: totalbarca.com
