Jordi Alba – culé do 2017

Jordi Alba – culé do 2017

Projekt na sezon 2012/13 rozpocznie się od podpisania kontraktu przez Tito Vilanovę, a kolejnym krokiem będzie prezentacja Jordiego Alby, jako piłkarza FC Barcelony.


Nowy kontrakt dla Jordiego Alby został ustalany przez kilka miesięcy „na początku 2012”, ale dopiero dziś zostają dopracowywane małe szczegóły, które wbrew pozorom są bardzo ważne. Dla FC Barcelony priorytetem jest równowaga w szatni, więc od kilku sezonów zawsze rozpoczynany jest nowy projekt, w którym uzupełniane są braki. Leo Messi i spółka z La Masii mają już od dziecka w swoich głowach system gry drużyny. Przyszły lewy obrońca jest zintegrowany z tym, ponieważ wychował się w katalońskiej szkółce, ale nie został doceniony.

 

Gotowość z obu stron powoduje długoterminowy kontrakt, dzięki czemu Alba będzie mógł cieszyć się spokojem i mieć czas do dostosowania się do gry z innymi kolegami. Klub w międzyczasie zapewnia piłkarzowi rozwój, a że ma on dopiero 23 lata to cała kariera jeszcze przed nim. Przed nim jeszcze jest wszystko. Końcowym efektem jest umowa na pięć sezonów, mimo że była możliwość podpisania kontraktu na cztery sezony z opcją automatycznego przedłużenia na piąty, więc zawodnik miałby być w FC Barcelonie aż do 2017 roku.

 

Jednakże nie to jest problemem… Pozostawiono zbyt dużo miejsca na negocjacje. Obrońca od początku wiedział, że dołączy do szeregów wicemistrza Hiszpanii i będzie honorowany z trzeciego szeregu wynagordzeń. Kwota, jaką chce otrzymać za Albę Valencia, wynosi 15 milionów. Barcelona oferuje 3 miliony mniej. Wracając jeszcze do wynagrodzenia… Katalończyk zarabiałby tyle samo co Dani Alves po przyjściu do Barçy czy Javier Mascherano, który trafił tutaj z Liverpoolu. Wymienieni piłkarze zarabiają już więcej, ale tak samo może być w przypadku lewego defensora, ponieważ honorarium jest także uzależnione od sukcesów drużyny, czy wygra ona Ligę Mistrzów i La Ligę. Kwoty te wzrastałyby zapewne z każdym sezonem.

 

15 milionów do 12… Zubizarreta stara się egzekwować wagę zmiennych, które mógłby zaproponować klub. Warto przypomnieć, że początkową kwotę, jaką oferowała FC Barcelona za Albę, wynosiła tylko 8 milionów. Valencia do tej pory nie zeszła na cenie, a Katalończycy zaoferowali dodatkowe 4 miliony…

 

Valencia oferowała wcześniej piłkarzowi now kontrakt, ponieważ obecny kończy się w 2013 roku. Zawodnik po przejściu do Barcelony potroi swoje wynagrodzenie, które otrzymuje na chwilę obecną od „Che”. Jeżeli obecny klub nie sprzega go w tym sezonie to zawodnik za rok będzie do wzięcia za darmo! Już wiemy, że negocjacje opóźnią się, więc nie możliwym jest, aby zakontraktować zawodnika jeszcze przed Euro. Przedstawienie Tito Vilanovy i występy w reprezentacji Hiszpanii mają w tej sytuacji pierwszeństwo.

 

Prezydent Manuel Llorente ma kilka opcji, a pojawienie się łatwej gotówki nie ułatwia zadania i negocjacji. Warto przypomnieć, że Valencia ma spore zadłużenie i ogromny kredyt zaciągnięty w Bankia. Prezydent Che zamierza odroczyć znaczącą część płatności, która pozwoli mu na większą swobodę tego lata. Ponadto, trener Mauricio Pellegrino spodziewa się kilku wzmocnień w ciągu najbliższych dni. Nikt nie dopuszcza myśli, że na rynku brakuje skuteczności.

 

Do FC Barcelony mieliśmy już dwa wielkie powroty, więc czy doczekamy się trzeciego? Pierwszym z nich był Gerard Piqué, który grywał w Manchesterze United, a drugim Cesc Fàbregas z Arsenalu Londyn. Jordi Alba z Valencii miałby być kolejnym „Synem marnotrawnym”. Są to zawodnicy, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia klubu, ponieważ nikt nie docenił ich potencjału… A teraz wrócili do domu, do FC Barcelony.

 

Źródło: Sport.es


 

Oglądaj mecze Barcy za darmo

Oglądaj transmisje meczów Barcelony na żywo i ZA DARMO online w STS TV
Oglądaj transmisje meczów Barcelony na żywo i ZA DARMO online w Fortuna TV

Kursy na mecze Barcy

Kursy bukmacherskie La Liga

Partner serwisu

Następny mecz

Ostatni mecz

Terminarz i wyniki La Liga

Tabela La Liga

Najlepsi strzelcy La Liga

Nasz fanpage na FB