Prezydent Valencii CF, Manuel Llorente zaprzecza pogłoskom, które mówią, że negocjacje transferu Jordiego Alby do FC Barcelony skomplikują się przez to, że kataloński klub ,,zabrał” im dwóch wychowanków.
Manuel Llorente w wywiadzie dla COM Radio przyznał, że wszyscy w klubie są zdenerwowani faktem, że Duma Katalonii podebrała im dwóch piłkarzy, którzy wychowali się w Valencii. Jednak jak sam przyznaje gniew nie będzie przeszkodą w końcowych negocjacjach tranferu Alby.
,,Jesteśmy źli na FC Barcelonę. Rozumiemy, że chcą szkolić dzieci w wieku 10-11 lat, ale niech nie zabierają nam naszych piłkarzy, których my znaleźliśmy”, powiedział prezydent popularnych Nietoperzy. Sprawa z młodymi, utalentowanymi zwodnikami, których Barça wykupiła z Valencii nabrała rozgłosu i przyniosła wiele kontrowersji, których nikt sie nie spodziewał. Ci dwaj piłkarze to pomocnik Enric Martínez i napastnik Abel Ruiz.
Jednak jak twierdzi Llorente całą sytuacja na pewno nie skomplikuje negocjacji przenosin Jordi Alby do FC Barcelony: ,,Jest w nas sporo gniewy, ale na pewno to co zrobiła Barcelona nie spowoduje tego, że negocjacje z katalońskim klubem się skomplikują. Sprawa Jordiego jest zupełnie inna i proszę sie o nic nie martwić”, mówił sternik klubu z Walencji.
Źródło: Sport.es
