Wywiad z Xavim, część pierwsza

Wywiad z Xavim, część pierwsza

Najlepszy środkowy pomocnik FC Barcelony żyje taką pasją i oddaniem futbolowi, że nawet śpiąc o nim nie zapomina. Poniżej zamieszczamy pierwszą część wywiadu katalońskiego Sportu z wielkim Xavim, który będzie opowiadał między innymi o tym czy Leo Messi rozkazuje w szatni Barcelony i porówna porażki z Interem i Chelsea. Drugą część wywiadu opublikujemy wkrótce.

Co mówi ci zdanie: „futbol to nie tylko kwestia życia i śmierci, to sprawa o wiele ważniejsza”?

Cóż, to prawda, to wiele znaczy. Mam to zdanie powieszone przy moim łóżku. Czytam je za każdym razem kiedy kładę się spać.

Jesteś aż takim miłośnikiem aforyzmów legendarnego trenera Liverpoolu, Billy”ego Shankly?

To zdanie podsumowuje wszystko, formę życia futbolu, pasję, sposób w jaki ja sam żyję. Dla mnie futbol to wszystko i dał mi wszystko. Muszę być mu za to bardzo wdzięcznym. Musiałem pracować aby dotrzeć tu gdzie teraz jestem, ale miałem też szczęście. Jestem szczęśliwy mogąc poświęcać się temu co lubię najbardziej i temu co kocham. Tym bardziej teraz kiedy w życiu istnieje kryzys. Widzisz, są osoby, którym się nie powodzi, a ty w tym wszystkim jesteś uprzywilejowany, zadowolony ze wszystkiego. Mam nadzieję, że przez koleje lata będę mógł się z tego cieszyć.

Nawet mimo tych wszystkich problemów z łydką (urazy mięśnia płaszczkowatego – red.)?

Problem polega na tym, że ja zawsze chcę grać. Wiele razy z Pruną i Emilim Ricartem mówiliśmy „tak” kiedy jeszcze nie wszystko było w porządku. Mówili mi, że mam przerwać grę na dziesięć czy piętnaście dni, a ja grałem już dzień później. To właśnie jest mój problem. Nie chodzi o to, że mam częste problemy z mięśniami, ale o to, że często grałem z urazem. To mój problem.

Kiedy zostałeś zmieniony w meczu z Madrytem na Camp Nou nie wyglądałeś na zadowolonego.

Nie chcę przywiązywać do tego dużej wagi. Sam zmuszałem się do gry, czułem się dobrze na boisku. Ten mecz musieliśmy zremisować. To osobiste rozczarowanie, ale nic poza tym. Nie byłem egoistą ani taki nie będę. To moja prywatna sprawa, ale już po chwili cieszyłem się z zespołem po doprowadzeniu do remisu, jednak gol Cristiano przyniósł rozczarowanie.

A jeśli chodzi o rozczarowanie po wyeliminowaniu przez Chelsea…

Tak. Przez te cztery lata najgorsze rozczarowania przechodziliśmy w finale Copa i dwa razy w Lidze Mistrzów kiedy nie zdołaliśmy dojść do finału.

Która porażka była bardziej dotkliwa, z Interem czy Chelsea?

Z Chelsea, bez dwóch zdań.

Bo?

To wszystko było niesprawiedliwe. W meczu z Interem dobrze się broniliśmy, prawie nie mieliśmy żadnych okazji, ale w tym meczu było pełno absurdów, nieodgwizdany karny, niepowodzenia pod samą bramką rywala, okazje z jednej i drugiej strony. To nie może się zdarzyć. W meczu z Interem musieliśmy odrobić dwie bramki, to było bardzo trudne. Za to w meczu z Chelsea wszystko mieliśmy w swoich rękach. Ale w każdym razie oba mecze to dwa wielkie rozczarowania.

A za kim byłeś w finale?

Grali Torres i Mata i czułem się źle z ich powodu, ale tak naprawdę Bayern oferuje futbolowi o wiele więcej niż Chelsea, ślepy to widzi. Bardzo podobał mi się finał, Robben nie trafił karnego. Wydawało się, że przeznaczeniem Chelsea było zdobycie tej Ligi Mistrzów. Drogba sprowokował dwa karne, tego z Ceskiem u nas i z Ribéry, a później został bohaterem Ligi Mistrzów. Ale taki jest futbol, drobne szczegóły decydują o wszystkim.

Wydaje się, że w tym roku czeka nas większa dyskusja co do tego kto otrzyma Złotą Piłkę. Co o tym sądzisz?

Złota Piłka dla Messiego. I to kategorycznie, chociaż Mourinho dzień w dzień powtarza, że zdobędzie ją CR7, bo wygrał Ligę. To zrozumiałe, że Mou jest przyjacielem Cristiano, ale ludzie ze środowiska piłkarskiego mogą zapytać o to kogokolwiek. Ten chłopak ma dwie swoje szybkości – mentalną i fizyczną. My pozostali mamy jedną. Nie ma na świecie innego piłkarza, który pod tym względem dorównuje Messiemu. Dlatego jest najlepszy, jest numerem jeden, on jest szybki jeśli chodzi o zdolności fizyczne i ma szybki umysł. Są gracze szybkomyślący, są szybcy biegowo, ale tylko Messi łączy w sobie te dwie cechy.

 

Czy to prawda, co mówią? Że Leo rozkazuje w Barçy?

W jakim znaczeniu?

Że może zadecydować o odejściu Eto”o bo jest w jego cieniu albo przykładowo to samo z Ibrą. Albo że nikt nie ośmieli się mu powiedzieć, że nie ma potrzeby aby grał w każdym meczu.

To sprawy, o których decyduje trener. Nieprawdą jest sytuacja z Ibrą ani ta z Eto”o, za to odpowiada trener. Messi słucha go tak samo jak reszta zespołu. Mamy grupę kapitanów, a można powiedzieć, że Messi jest piątym z nich, z nim możemy wszystko konsultować, podobnie jak zresztą. Możemy przychylać się do decyzji sędziego, ale nikt z nas ich nie podejmuje. Robi to trener, a my o tym rozmawiamy, jesteśmy cywilizowanymi ludźmi. Nie ma tu dyktatury ze strony trenera ani ze strony jakiegokolwiek zawodnika. Odkąd jesteśmy kapitanami, Messi nie zadecydował o niczym w pojedynkę.

Źródło: Sport.es


 

Oglądaj mecze Barcy za darmo

Oglądaj transmisje meczów Barcelony na żywo i ZA DARMO online w STS TV
Oglądaj transmisje meczów Barcelony na żywo i ZA DARMO online w Fortuna TV

Kursy na mecze Barcy

Kursy bukmacherskie La Liga

Partner serwisu

Następny mecz

Ostatni mecz

Terminarz i wyniki La Liga

Tabela La Liga

Najlepsi strzelcy La Liga

Nasz fanpage na FB