16.04.2024, g. 21:00
Liga Mistrzów
FC Barcelona vs PSG
Do meczu pozostało:
2dn.16godz.49min.
12.15 X3.60 23.00 Odbierz 330 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Czy Pep Guardiola poradziłby sobie w polskiej lidze?

Czy Pep Guardiola poradziłby sobie w polskiej lidze?

Pep Guardiola to bez wątpienia jeden z najlepszych trenerów ostatnich lat. W moim osobistym rankingu znajduje się w pierwszej trójce razem z Fergusonem i Mourinho (nie ośmielę się wskazać wśród nich numeru jeden – każdy jest wspaniały). Mimo młodego – jak na tę funkcję – wieku, zbudował on najlepszą drużynę przełomu pierwszej i drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku. Większość szkoleniowców przez całą swoją karierę nie wygra tyle, co on przez cztery lata. Warto dodać, że drużyna, którą kierował, nie tylko wygrywała mecz za meczem, ale też grała piękny dla oka futbol. Jakże różni się to od tego, co często powtarzają nasi rodzimi trenerzy: „styl się nie liczy, ważne są trzy punkty”. Niektórzy mówią jednak, że Pep odniósł taki sukces dlatego, że dostał gotowy skład pełen gwiazd. Słyszałem opinie, że każdy wygrywałby mając w zespole Leo Messiego, Andrésa Iniestę, czy też Xaviego Hernándeza.

„Polski Guardiola” – Michał Probierz powiedział kiedyś, że trener znad Wisły również mógłby osiągać duże sukcesy, gdyby tylko miał do dyspozycji graczy klasy wymienionej przed chwilą trójki, a do tego nowoczesną bazę treningową i miliony na transfery. Czy faktycznie by tak było? Na pewno jest to pytanie, na które w najbliższej przyszłości nie poznamy odpowiedzi – trudno oczekiwać, aby któryś z polskich trenerskich asów miał objąć czołowy klub piłkarski świata. Warto jednak zastanowić się, co byłoby, gdybyśmy postawili sprawę odwrotnie: czy światowej klasy szkoleniowiec – w tym przypadku Pep Guardiola – osiągnąłby sukces z polskim zespołem?

Teoretycznie wydaje się, że dla kogoś takiego jak Pep prowadzenie zespołu nawet w słabej lidze powinno być bułką z masłem. Na pewno wielkim plusem byłego opiekuna Dumy Katalonii jest robienie dobrej atmosfery w szatni. Ten trener-kumpel potrafi zmobilizować zespół do wspaniałej gry. Jest to umiejętność potrzebna w każdej lidze świata – szczególnie w T-Mobile Ekstraklasie, o czym przekonał nas w ubiegłym sezonie szkoleniowiec Korony Kielce. Ponadto, Pep jest wspaniałym taktykiem. Być może byłby on w stanie nauczyć naszych piłkarzy gry kombinacyjnej, na jeden-dwa kontakty z wykorzystaniem każdej wolnej przestrzeni na murawie – takiej mini tiki-taki. Zespół dobrze czujący się w ataku pozycyjnym stałoby się ewenementem na nadwiślańskich stadionach. Jeśli wprowadzenie hiszpańskiego stylu gry okazałoby się niewykonalne, to istnieje spora szansa, że byłby on w stanie opracować inną taktykę – dostosowaną do możliwości zawodników. Na pewno potrafiłby też wyłowić talenty z niższych lig i drużyny rezerw. Katalończyk mógłby również pomóc w szkoleniu młodzieży – zna on wzorce katalońskie, które zastosowane w naszym kraju dałyby w przyszłości większe pole manewru selekcjonerom Reprezentacji Polski.

Z drugiej jednak strony – pracując w T-Mobile ekstraklasie – Pep mógłby też mieć kilka problemów, które mogłyby zaważyć na powodzeniu jego misji. Bycie trenerem-kumplem może oznaczać brak odpowiedniej dyscypliny w szatni. Od tego jeden krok do buntu piłkarzy np. narzekających na zbyt ciężkie treningi. Stąd do szkoleniowej klęski rzut beretem. Ponadto tiki-taka – taktyka, która doskonale sprawdziła się w przypadku dobrze wyszkolonych zawodników Barcelony – może nie być idealna dla mających gorsze umiejętności piłkarzy znad Wisły. Przecież Biało-Czerwoni nawet w czasach swojej świetności, grali głównie z kontry, więc styl gry oparty na spokojnym, długim rozgrywaniu piłki i wymianie miliona podań po ziemi nie jest – delikatnie rzecz biorąc – naszym atutem. Być może udałoby się to zmienić sprowadzając jednego, czy dwóch kreatywnych zawodników. Trudno tego jednak dokonać nie mając pieniędzy na wzmocnienia. Nie zapomnijmy też o naszych kochanych właścicielach klubów. Wprawdzie Józef Wojciechowski wycofał się już ze sponsorowania Polonii Warszawa, ale – mimo to – nie jest tez wykluczone, że, jeśli Pep nie odniósłby na początku sezonu serii zwycięstw, niecierpliwy prezes klubu zwolniłby go zanim ten tak naprawdę zdążyłby odcisnąć swoje piętno na drużynie.

Reasumując, trudno jednoznacznie powiedzieć, czy Guardiola poradziłby sobie jako opiekun zespołu z T-Mobile ekstraklasy. Nawet najlepszy trener nie jest w stanie zrobić zbyt wiele, gdy ma do dyspozycji przeciętnych piłkarzy. Z drugiej jednak strony niekiedy dobry szkoleniowiec potrafi zdziałać cuda i z grupy przeciętniaków zbudować zespół walczący o najwyższe cele. Myślę, że zależy to do wielu czynników – nie tylko tych, które wymieniłem w powyższym artykule, ale też np. kontuzji, czy też błędów arbitrów.  Mimo wszystko rozważania te traktuję jako futbolowe science-fiction. Nie potrafię sobie wyobrazić powodu, dla którego Pep zdecydowałby się poprowadzić Legię Warszawa, czy Wisłę Kraków.

 

Źródło: Własne

 

Kursy na mecze FC Barcelony

FC Barcelona - PSG

Liga Mistrzów

16/04/2024 / 21:00

Real Madryt - FC Barcelona

La Liga Hiszpańska (Primera Division)

21/04/2024 / 21:00

Następny mecz

Ostatni mecz

Terminarz i wyniki La Liga

Tabela La Liga

Najlepsi strzelcy La Liga

Nasz fanpage na FB

mainXX:/2012/09/czy-pep-guardiola-poradzilby-sobie-w-polskiej-lidze/

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.