29.05.2024, g. 01:00
WNBA
Connecticut Sun blank vs blank Phoenix Mercury
Do meczu pozostało:
0dn.22godz.31min.
14.60 X0.00 21.20 Odbierz 330 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Wywiad z Fàbregasem

Wywiad z Fàbregasem

W wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej FC Barcelony oraz telewizji Barça TV, Cesc Fàbregas opisał swoje uczucia związane z Blaugraną i nie tylko.

Katalończyk rozmawiał o aktualnej formie drużyny oraz swojej, a także o tym, czego oczekuje od niego Tito Vilanova i jak mu się układa z nowym trenerem. Pomocnik rozpoczął właśnie swój drugi sezon po powrocie do stolicy Katalonii z Arsenalu Londyn. Drużyna skupia się teraz na najbliższym rywalu, Getafe, oraz pięciopunktowej przewadze nad Realem Madryt. Jednakże najważniejszy komunikat Fabregasa brzmi: „Jestem szczęśliwy, że mogę grać dla Barçy”.

Pierwszy mecz dla Barcelony po przerwie reprezentacyjnej zawsze jest trudny. Dlaczego tak się dzieje?

Nie ma nas w klubie przez około dziesięć dni i czasami podróże są zbyt długie. Teraz i tak jest lepiej, ponieważ mecze gramy we wtorek i piątek, czyli mamy dodatkowo jeden dzień więcej na aklimatyzację. To dobrze dla nas, gdyż czasem czujemy się już zbyt zmęczeni i trudno jest w kolejnym spotkaniu zaprezentować tak wysoki poziom, jak dotychczas. Wierzę, że jesteśmy w dobrej dyspozycji i uda nam się wygrać w sobotę.

W sobotę zagracie na wyjeździe z Getafe, ale wiemy, że na tym stadionie nie gra się Barcelonie komfortowo. Będzie niespodzianka?

Tak, to zdecydowanie trudny teren. Są dobrze zorganizowani w defensywie i wyprowadzają groźne kontry. Grają swoje, nawet jeśli przegrywają. Mają teraz kilku dobrych zawodników, dokonali wzmocnień. Stadion nie jest duży, ale presja ze strony kibiców jest odczuwalna. Będzie trudno, ale jesteśmy pewni siebie i chcemy wywieźć stamtąd trzy punkty.

Zdobyliście komplet punktów w pierwszych trzech meczach, ale Tito twierdzi, że wciąż jest trochę rzeczy do poprawy. Dużo wam brakuje, aby być gotowymi na 100%?

Myślę, że nie. Mieliśmy dobry okres presezonu, zagraliśmy pięć oficjalnych meczów w tym sezonie. Powoli każdy osiąga maksimum swoich możliwości i prawda jest taka, że zespół wygląda coraz lepiej. Mamy dwa dni na przygotowanie się do spotkania ligowego, a potem czeka nas starcie w Lidze Mistrzów. Wkrótce będziemy gotowi na 100%.

Macie pięć punktów przewagi nad Realem Madryt. To pomaga i możecie spokojnie robić swoje, czy właśnie odwrotnie?

Tak, jesteśmy trochę spokojniejsi, ale czasem to nie jest dobre. Musimy pozostać sobą, ale nie powinno to być trudne, ponieważ niezależnie od tego czy prowadzimy w lidze, czy gonimy, to zawsze gramy tak samo. Jesteśmy zespołem bardzo skoncentrowanym na tym, co mamy do zrobienia. Wierzę, że podążając tą drogą osiągnięmy sukces i nasi fani będą nam ufać. Musimy dawać z siebie zawsze 100%.

Następna przerwa na mecze reprezentacyjne wypadnie po meczu z Realem Madryt, który odbędzie się 7 października. Zamierzacie utrzymać tę pięciopunktową przewagę?

Oczywiście, taki jest nasz cel. Zrealizowanie tego założenia powinno się nam udać. Barcelona zawsze chce wygrywać wszystkie mecze i będziemy chcieli nawet powiększyć tę przewagę nad Realem Madryt, a potem spokojnie udać się na mecze naszych reprezentacji.

Współpracujesz z Tito Vilanovą od ponad dwóch miesięcy. Zawodnicy pogodzili się już z odejściem Guardioli?

Myślę, że tak. Jesteśmy profesjonalistami i to z pewnością nam pomogło, aby wrócić do odpowiedniego rytmu. Tito nie różni się bardzo od Pepa i to jest niewątpliwie plus, zmieniła się jedynie twarz. Tito z nami rozmawia, podpowiada i idzie mu naprawdę świetnie. Ma swoją własną koncepcję gry i prawdą jest, że jesteśmy zadowoleni, iż to on został pierwszym trenerem.

 

Czy możemy wymagać tego samego od Tito, czego wymagaliśmy od Guardioli, który zdobył 14 trofeów na 19 możliwych?

 

Wydaje mi się, że zawsze wymaga się od trenerów Barcelny tego, co najlepsze. W tym przypadku to pierwszy sezon Tito w roli szkoleniowca i musi robić to, co uważa za słuszne. Piłkarze z pewnością mu w tym pomogą, jeśli będą dawać z siebie wszystko. Musimy wprowadzać jego założenia w życie, robić to, czego od nas wymaga najlepiej jak potrafimy. Wtedy to z pewnością zaprocentuje.

 

A czego możemy wymagać od Ceska Fàbregasa?

 

Tego samego, czego od innych zawodników. Myślę, że dobrze się wkomponowałem do drużyny i prawda jest taka, że czuję się bardzo dobrze i ciężko pracuję na treningach. Poprzedni sezon był dla mnie bardzo udany, ale wciąż chcę być coraz lepszy.

 

Myślisz, że stałeś się „ofiarą” swoich piętnastu goli w pierwszej połowie sezonu?

 

Cóż, trochę chyba tak było. Nie jestem zawodnikiem, który strzela po 30 goli w sezonie, ani nawet nie znajduję się w czołówce strzelców. Jestem pomocnikiem, ale strzeliłem naprawdę sporo bramek w ostatnich sezonach, gdyż nie mam problemów ze znalezieniem sobie pozycji strzeleckich, jeśli gram bardziej z przodu. Natomiast, jeśli jestem trochę cofnięty to wykonuję pracę jak każdy inny. Utrzymuję pozycję, rozprowadzam akcje ofensywne i jeśli mam okazję to uderzam. Jednakże, nie tego wymaga ode mnie trener. Staram się wykonywać jego polecenia, które nie nakazują mi strzelania po dwa gole w każdym spotkaniu. Jestem szczęśliwy i zrelaksowany, że jestem tutaj. Chcę grać dla Barçy i pracować na najwyższym poziomie.

 

Myślisz, że ludzie cię docenią?

 

Zdecydowanie! Zawsze to powtarzam na ulicy, na stadionie wszyscy mnie doceniają. Z to jestem im wszystkim wdzięczny i nie martwię się o brak poparcia.

 

Źródło: FCBarcelona.com

mainXX:/2012/09/wywiad-z-fabregasem/

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.