Dublet Messiego i ławka u Taty Martino

Dublet Messiego i ławka u Taty Martino

Niektóre rzeczy ulegają zmianie w Barçy pod wodzą Taty Martino. Na przykład to, że Leo Messi został zmieniony w 71. minucie, choć wydawało się, że bardzo dobrze czuł się na boisku i wciąż szukał drogi do bramki rywala.

Prawdą jest jednak fakt, że został zdjęty z boiska z powodu nadwyrężenia mięśni, co uniemożliwiło mu występ w spotkaniu reprezentacji Argentyny z Włochami, a już niedługo czeka go niezwykle wyjątkowy mecz z Atlético. Jednak czas i wydarzenia pokażą, czy niewielki uraz był przyczyną tej niespodziewanej zmiany, czy może taka jest właśnie taktyka nowego trenera – Taty Martino.

Od 2010 roku

 

Leo nie został zmieniony w spotkaniu ligowym bez przyczyny wynikającej z doznanej kontuzji od 1 maja 2010 roku. Była to 89. minuta meczu z Villarrealem przy stanie 1:4 dla Katalończyków. Argentyńczyk zdobył w tym spotkaniu już dwie bramki i musiał zrozumieć, że tym razem nie będzie hat-tricka.
Są jednak inne rzeczy, które można kwestionować. Poziom nienasycenia Messiego jest wciąż taki sam. Numer jeden na świecie zakończył dwa poprzednie sezony ligowe z wynikiem 50 i 46 strzelonych bramek.

Prawdą jest to, że jego pierwsze spotkanie z bramką Barçy miało miejsce już na inaugurację sezonu. Jednak oprócz dwóch własnych bramek Argentyńczyk brał udział przy pozostałych golach swojej drużyny – to on był decydujący przy trafieniu Alvesa i asystował przy bramce na 4:0 Pedro.

 

Tata Martino będzie wspierał Leo przy pobijaniu kolejnych rekordów, choć tego nie musi. Jego rodak sam siebie motywuje. Choć trudno to zrozumieć, to wystarczy popatrzeć, jak Leo w każdym spotkaniu pojawia się przy bramce przeciwnika.

 

W oczekiwaniu na więcej minut spędzonych wspólnie z Neymarem na boisku (wczoraj było ich siedem), jego pozycja w składzie Barcelony i tak jest najwyższa i nawet transfer Brazylijczyka nie ma prawa tego zmienić.

 

Podczas gdy Cesc Fàbregas zaprezentował się na naprawdę wysokim poziomie w spotkaniu z Levante, kilkukrotnie asystując przy bramkach swoich kolegów, wydaje się, że częstość występowania u boku Messiego będzie wprost proporcjonalna do oczekiwanego w tym sezonie sukcesu katalońskiego klubu.

 

Wydaje się, że po przyjściu nowego trenera, Messi zyska więcej odpowiedzialności. Obaj mówią tym samym językiem na boisku i poza nim. Dzięki temu napastnik wie, że może stać się jeszcze większym. Wystarczy sobie przypomnieć chociażby sytuację przy bramce Alvesa na 3:0, kiedy to nagłe ożywienie Argentyńczyka zainicjowało akcję bramkową.

 

Po wczorajszych dwóch trafieniach Leo przybliżył się do kolejnych rekordów Barçy. Już tylko 27 bramek brakuje mu do pobicia wyniku 369 bramek Alcántary, który zdobył najwięcej trafień we wszystkich spotkaniach w całej historii Barçy. Gdy zdobędzie 34 gole, to pobije rekord Zarry – najlepszego strzelca ligi. Tym czasem Argentyńczyk jest w najlepszej drodze do zdobycia siódmego tytułu ligowego oraz szóstego Superpucharu Hiszpanii. Jedno jest pewne – na Calderón na pewno będzie się działo.

 

Źródło: MundoDeportivo.com


 

Oglądaj mecze Barcy za darmo

Oglądaj transmisje meczów Barcelony na żywo i ZA DARMO online w STS TV
Oglądaj transmisje meczów Barcelony na żywo i ZA DARMO online w Fortuna TV

Kursy na mecze Barcy

Kursy bukmacherskie La Liga

Partner serwisu

Następny mecz

Ostatni mecz

Terminarz i wyniki La Liga

Tabela La Liga

Najlepsi strzelcy La Liga

Nasz fanpage na FB