Klub postanowił nie brać udziału w ostatnich godzinach okienka transferowego, które zamyka się w poniedziałek, mimo iż osoby związane z klubem mówiły, że wzmocnienia są jeszcze możliwe.
Drugim transferem po Neymarze miał być stoper, ale jak się okazuje, taka operacja nie zostanie zrealizowana, przynajmniej teraz. FC Barcelona starała się o Thiago Silvę, którego ostatecznie nie udało się wyciągnąć z PSG. Drugi na liście był David Luiz, ale jego transfer również nie doszedł do skutku. W takim wypadku klub porzucił możliwość zakupu stopera w letnim okienku transferowym. Klub jednak brał pod uwagę możliwość kupna klasycznego napastnika, który dodałby drużynie jeszcze większej jakości w ofensywie.
Gdyby trenerem drużyny byłby dalej Tito Vilanova to być może doszłoby do transferu jakiegoś stopera. Tymczasem nowy trener całkowicie zmienił zdanie na ten temat stwierdzając, iż posiada już kompletny skład. Jego opinia była kluczowa. Dla Martino „drugim transferem” i jednocześnie wzmocnieniem środka obrony jest Carles Puyol, który ma wrócić w połowie września. „Tata” przyznał też publicznie, że gdyby stoper był jednak potrzebny, to klub ma jeszcze zimowe okienko transferowe.
To właśnie zima w kontekście wzmocnień Barçy może być kluczowa. Wtedy klub może kupić stopera, wzmacniając się tym samym przed kluczową fazą sezonu. Warto podkreślić, że nadal rozważana jest możliwość kupna klasycznej ‘9’.
Źródło: MundoDeportivo.com
