28.01.2023, g. 16:15
La Liga (Hiszpańska Primera Division)
Girona FC vs FC Barcelona
Do meczu pozostało:
0dn.23godz.32min.
15.50 X4.20 21.53 Odbierz 630 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Cesc: Tata powiedział mi, bym grał tak jak w Arsenalu

Cesc: Tata powiedział mi, bym grał tak jak w Arsenalu

Tego lata do szatni Barçy wkradła się niepewność. Zawodnicy nie znali Taty Martino, jego planów i roli, jaka czeka na nich w nowym zespole. Jednym z takich zawodników był Cesc Fàbregas – piłkarz, który odrzucił ofertę Manchesteru United z marzeniem odniesienia sukcesu w Barçy.

Niewiele osób wie, że to właśnie dzięki Tacie Martino Fàbregas postanowił pozostać w Barcelonie. Po jednej z rozmów pomocnik poczuł, że może stać się kluczowym graczem w zespole Taty Martino. Trener bardzo chwalił talent Fàbregasa i całkowicie mu zaufał.

 

W wywiadzie dla katalońskiego Sportu, Cesc Fàbregas opowiedział o swoich przeżyciach, gdy dowiedział się, że nowym trenerem będzie Tata Martino. Na początek pomocnik opowiedział o atmosferze, jaka panowała w szatni. „Kiedy przychodzi nowy trener, wszyscy zastanawiają się, jaką rolę im przydzieli. Nikt nie wie, czy nadal będzie ważnym zawodnikiem w składzie czy może straci swoją obecną rolę. Być może nowemu trenerowi nie spodoba się twoja gra. Futbol zmienia się z dnia na dzień. Z oczekiwaniem patrzysz na to, co może się wydarzyć.”

 

W tym przypadku Cesc miał pewną przewagę, ponieważ uzyskał wskazówki na jednej z konferencji prasowych Taty Martino, na której można powiedzieć, że trener odrzucił ofertę United. Pomocnik przebywał wtedy na wakacjach w Sardynii. „Nie wiedziałem o tym. Byłem wtedy na wakacjach w Sardynii z mediów dowiedziałem się o tym, jak dobrze o mnie mówił. Zapytany o Manchester United odpowiedział jednoznacznie. Chciał mnie zatrzymać, a to było dla mnie ważne. Te słowa dodały mi pewności siebie”, wspomina Cesc.

 

Tata nie miał więcej czasu, by powtórzyć to, o czym mówił na konferencji prasowej. Zrobił to w tak bezpośredni sposób, że nawet Fàbregasowi zabrakło słów. Podobnie było po spotkaniu o Puchar Gampera. Trener mówił o zaufaniu, choć tak naprawdę cała sprawa nie została jeszcze rozwiązana. Zawodnik wspomina spotkanie w szatni. „Byliśmy po jednym z pierwszych treningów. Pep i Tito nie rozmawiali za często indywidualnie z piłkarzami. Nie oczekiwałem też tego po wyborze Taty. Wtedy jednak podszedł do mnie i powiedział, że chce, bym był takim zawodnikiem jak w Arsenalu – abym grał tak, jak chcę i nie ukrywał swojej jakości, którą miałem i z którą tu przyszedłem. Poprosił mnie również, abym starał się pokazywać swoją najlepszą wersję, bo taki zawodnik jak ja nie może być wyłączony i powinien grać z poczuciem mentalnej wolności.”

 

Te słowa dodały prawdziwej mocy zawodnikowi, który przyznał, że nowy trener „bardzo mi zaufał. Podstawową sprawą jest fakt, by własny trener mówił tak o tobie, bo dzięki temu ty możesz rozwijać swoje cechy, a to jest dobre dla całej drużyny. Po prostu brakowało mi możliwości. Tata dał mi je i od teraz wszystko idzie dobrze.”

 

Cesc próbował również obalić teorię, że Martino to trener starej szkoły. „Absolutnie nie. To bardziej aktualny trener, niż mogłoby się wydawać. Dzień przed spotkaniem dużo rozmawiamy o taktyce, mechanizmach, które będziemy stosować… W ogóle dużo rozmawiamy. Trener próbuje wyjaśnić nam rzeczy, których nie rozumiemy. Dzięki temu my czujemy się dobrze i przyjemnie nam się współpracuje.”

 

Źródło: Sport.es

mainXX:/2013/10/cesc-tata-powiedzial-mi-bym-gral-tak-jak-w-arsenalu/

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.