Sezon 2025/2026 wchodzi powoli w kluczową fazę, kiedy to już za 2-3 miesiące będzie wiadomo, jak Barcelona poradziła sobie w La Liga i Lidze Mistrzów. Niemniej już teraz zaczyna mówić się o tym, kto ewentualnie odejdzie z drużyny wraz z końcem rozgrywek. Zobaczmy zatem, kto w 2026 roku pożegna się z Dumą Katalonii.
Robert Lewandowski
W ostatnich miesiącach więcej mówi się o tym, że to właśnie Robert Lewandowski znajduje się w grupie tych graczy, którzy odejdą z drużyny. Tym bardziej, że wraz z końcem sezonu kończy mu się kontakt z Barcą. Do tej pory był jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy, a ewidentnie widać, że Duma Katalonii stawia na odmłodzenie składu. Do tego w tym sezonie Lewandowski częściej mecz zaczyna na ławce rezerwowych. Mimo to w 18 meczach strzelił 10 bramek w lidze, dzięki czemu jest aktualnie 2. strzelcem w zespole.
Sam Lewandowski na brak ofert nie narzeka. Często mówi się o tym, że bardzo chce mieć go w swoich szeregach AC Milan. Pojawiają się także oferty z MLS czy Arabii Saudyjskiej. Więc śledzenie jego kolejnego kroku dostarcza równie wielkich emocji, co postawienie zakładu w lemon kasyno, gdzie każdy obrót ruletki wiąże się z ekscytującym oczekiwaniem na wielki finał. Warto jednak wiedzieć, że sam Robert najbardziej chciałby zostać w Hiszpanii. Ponoć ma zgodzić się na spore obniżenie pensji i rolę rezerwowego.
Obie strony miały się już spotkać na rozmowach, ale nic więcej nie wiadomo. Dużo ekspertów mówi, że Lewy ma bardzo duży i pozytywny wpływ na młodszych graczy, więc faktycznie ostatni sezon w roli mentora i rezerwowego w lidze top 5 byłby dla niego lepszy niż USA czy Arabia.
João Cancelo
João Cancelo to piłkarz, który występował już w Barcelonie, ale klub z powodów finansowych nie był w stanie go wykupić z Manchesteru City. Trafił za to do Al-Hilal i stamtąd z początkiem 2026 roku został ponownie wypożyczony do Hiszpanii. Wiemy, że umowa ta obowiązuje do końca sezonu i piłkarz potem ma wrócić do ligi saudyjskiej. Wiele zatem na to wskazuje, że ponownie Barcelona może się nie zdecydować na jego wykup. Co prawda, według Transfermarkt jego wartość rynkowa to już tylko 10 mln euro, ale wciąż nie wiadomo, jakim budżetem na kolejny sezon będzie dysponować Barcelona.
Marcus Rashford
Rashford to kolejny piłkarz, który jest aktualnie w klubie na wypożyczeniu. Pokazał się z całkiem dobrej strony, gdyż w samej La Liga ma aktualnie 4 bramki i 8 asyst. Problem jednak w tym, że po sezonie będzie musiał wrócić do Czerwonych Diabłów. Pytaniem jest jednak to, czy będzie tam na niego czekało miejsce? W 2025 roku został najpierw wypożyczony do Aston Villi, a potem do Barcelony. Jego obecna wartość według Transfermarkt to 40 mln euro i tu również pytaniem jest to, czy Duma Katalonii w ogóle będzie chciała go wykupić, a jeśli tak, to na jaką maksymalną kwotę będzie mogła się zgodzić.
Andreas Christensen
Andreas Christensen to piłkarz, z którym najprawdopodobniej Barcelona rozstanie się po tym sezonie. Przede wszystkim duńskiemu piłkarzowi kończy się kontrakt. W ostatnich sezonach często wypadał ze składu na dłużej z powodu różnych urazów. Gdy w grudniu wrócił na boisko i pokazał się z całkiem dobrej strony, znów dopadł go pech. W czasie treningu naderwał więzadła krzyżowe w lewym kolanie, co wykluczyło go z gry na kilka miesięcy. Choć piłkarz wciąż potrafi się pokazać z dobrej strony, to jednak wydaje się, że włodarze klubu są już zniecierpliwieni całą sytuacją i będą woleli postawić na kogoś, kto jest bardziej odporny na kontuzje. Jeszcze przed ostatnią kontuzją mówiło się o tym, że jogo zatrudnieniem zainteresowane są takie kluby jak Everton i Crystal Palace, a także wybrane drużyny z Arabii Saudyjskiej.
Frenkie de Jong
Do tej pory mowa była o piłkarzach, którym kończą się kontrakty czy umowy na wypożyczenie, a teraz czas na te osoby, które być może zostaną sprzedane. Pierwszą osobą, o której się mówi jest Frenkie de Jong. Jego umowa obowiązuje aż do czerwca 2029 roku i nie od dziś wiadomo, że jest jedną z najlepiej zarabiających osób w klubie. Problem w tym, że nie zawsze pokazuje to na boisku. Jego przyszłość zależeć może zatem od przedłużenia czy renegocjowania kontraktu. Jeśli odmówi obniżki swoich zarobków, klub może rozważyć jego sprzedaż. Tym bardziej, że to wciąż piłkarz poniżej 30. roku życia, zaś jego wartość wyceniana jest na około 45 mln euro.
Kto jeszcze może odejść?
Ponieważ nie wiemy, na jaki model biznesowy zdecyduje się klub wraz ze startem nowego sezonu, ciężko jest nam ocenić, kto jeszcze być może opuści klub. Pod względem zarobku za transfer często przewija się Ronald Araújo, którym zainteresowane są kluby z Bliskiego Wschodu. Podobnie jest z Gerardem Martinem, który może zostać sprzedany za minimum 30 mln euro. Ansu Fati po wielu perypetiach zdaje się nie mieć większej przyszłości w klubie. Zagadką pozostaje także Iñaki Peña, który został wypożyczony do Elche, a jak wiadomo, nie uśmiecha mu się być rezerwowym bramkarzem, dlatego też może zostać sprzedany w letnim okienku.
