Hansi Flick skomentował wygraną Barcelony 2:1 na wyjeździe z Osasuną, która może okazać się decydująca w walce o tytuł. Trener podkreślił, że jego zespół „zrobił swoje” i świętowanie nastąpi, gdy przyjdzie na to czas, a losy mistrzostwa mogą zależeć od występu Realu Madryt w spotkaniu z Espanyolem.
Przebieg meczu i zmiany
Mecz z Osasuną był bardzo trudny, szczególnie w pierwszej połowie. Kontrolowaliśmy grę w pierwszej połowie, ale lepiej zaprezentowaliśmy się w drugiej, powiedział Flick. W drugiej części spotkania trener wprowadził zmiany taktyczne: Frenkie de Jong pojawił się na boisku z powodu żółtej kartki Gaviego, a Marcus Rashford wszedł, by dodać więcej szybkości ofensywie.
Barcelona ostatecznie wygrała 2:1, a wynik ten może mieć znaczenie dla końcowego układu tabeli. Wykonaliśmy dziś swoją pracę – to najważniejsze, stwierdził Flick, zwracając uwagę na skuteczną obronę w końcowych fragmentach spotkania.
Słowa trenera i oczekiwania przed decydującym dniem
Flick podkreślił dumę z zespołu i klubu: „Cieszę się za drużynę i klub. Mecz był bardzo trudny, zwłaszcza przez pierwsze 45 minut. Chcieliśmy tu wygrać. W końcówce dobrze się broniliśmy”. Dodał, że dokonane zmiany miały konkretny cel i zespół zrealizował założenia taktyczne.
Trener zaznaczył, że dalszy bieg wydarzeń nie zależy już od Barcelony: „To, co wydarzy się jutro, już nie jest w naszych rękach. Zwycięstwo w rozgrywce zawsze się świętuje – niezależnie czy to będzie jutro czy w następnym tygodniu”. Będziemy świętować, kiedy się stanie, zakończył Flick, dodając, że teraz pozostaje czekać na rozwój sytuacji.
