Podczas charytatywnego turnieju golfowego organizowanego przez Ronalda Koemana na rzecz Fundacji Johana Cruyffa Joan Laporta odniósł się do zarzutów wysuniętych przez Florentino Péreza, określając je jako kłamstwa i próbę odwrócenia uwagi od sportowych niepowodzeń Realu Madryt.
Reakcja Laporty na wystąpienie Péreza
Laporta skomentował konferencję Péreza, na której prezes Realu Madryt ponownie poruszył tzw. „sprawę Negreiry” i stwierdził, że Barcy „ukradziono” siedem tytułów La Liga oraz 18 punktów w obecnym sezonie. Prezes Barcelony nazwał te zarzuty „kłamstwami” i określił całe wystąpienie jako „grotęskowe”.
Laporta ocenił, że wypowiedź Péreza była dymną zasłoną mającą przykryć sportowe porażki Realu Madryt, wskazując, że madrytczycy od dwóch lat nie zdobywają trofeów mimo dużych inwestycji.
Sprawa Negreiry i relacje między klubami
Prezes Barcelony zapewnił, że jego zdaniem „sprawa Negreiry w ogóle nie istnieje” i przewidział, że zakończy się bez konsekwencji prawnych, a wymiar sprawiedliwości przyjmie obronną wersję Barcelony. Dodał, że relacje z Realem Madryt zostały przerwane od momentu, gdy ten klub zaangażował się w sprawę i działał w niewłaściwy sposób.
Laporta poinformował również, że klub analizuje wypowiedzi Péreza i że nie pozostaną one bez reakcji ze strony Barcelony.
Ocena sezonu i roli trenera
Laporta wyraził zadowolenie z niemal zakończonego sezonu, przypominając, że Barcelona w ostatnich dwóch latach zdobyła dwie ligi i dwa Superpuchary. Podkreślił jedność drużyny i potrzebę dalszej pracy nad korektami kadrowymi i sportowymi.
Jednym z filarów zespołu jest Hansi Flick – zdaniem Laporty wybór trenera okazał się „nawet lepszy niż oczekiwano”. Prezes pochwalił zaangażowanie, profesjonalizm i codzienną pracę trenera, porównując jego wpływ do tego, jaki kiedyś miał Guardiola.
Transfery i zasady finansowe
Zapytany o ewentualny transfer Erlinga Haalanda, Laporta unikał komentowania konkretnych nazwisk, podkreślając, że to Deco pracuje nad znalezieniem następcy Roberta Lewandowskiego. Przypomniał też, że w poprzednim okienku to właśnie Deco sprowadził bramkarza Joana Garcíę.
Laporta zbagatelizował znaczenie zasady 1:1, chociaż klub liczy na dopięcie jej na początku lipca. Jednocześnie zapewnił, że Barcelona nie zamierza „szaleć” przy licytacjach i że to klub będzie stawiał warunki przy ewentualnych transferach, nawet jeśli oznacza to sięganie po droższe formuły finansowania.
