Pomocnik Barcelony Marc Casadó coraz bardziej realnie może opuścić klub; jego agent Jorge Mendes prowadzi rozmowy w Monako, a kataloński klub zamierza pozyskać środki m.in. ze sprzedaży zawodników.
Mendes w Monako i rozmowy wokół Ansu Fatiego
Agent Jorge Mendes miał być w Księstwie Monako, gdzie finalizowane są szczegóły transferu Ansu Fatiego, który według informacji ma zostać sfinalizowany w najbliższych dniach. Umowa za Ansu Fatiego ma przynieść Barcelonie około 11 milionów euro i jednocześnie uwolnić miejsce w budżecie płacowym klubu.
Podczas tych negocjacji poruszono także temat Marca Casadó – jego nazwisko zostało zaproponowane klubowi z Monako. Casadó ma oferty z europejskich zespołów oraz z Arabii Saudyjskiej i musi zdecydować, czy kontynuować karierę na najwyższym poziomie w Europie, czy przyjąć lukratywną propozycję z Bliskiego Wschodu. Jest gotowy odejść, jeśli sytuacja w Barcelonie tego będzie wymagać.
Barça potrzebuje finansowania – sprzedaże kluczem
Barcelona już sprowadziła Anthony’ego Gordona i ma kolejne ważne cele transferowe, dlatego klub będzie musiał znaleźć dodatkowe źródła finansowania wykraczające poza wpływy z osiągnięć sportowych, mimo że sytuacja finansowa klubu poprawiła się względem poprzednich okienek. Jednym z głównych sposobów pozyskania środków mają być transfery zawodników z obecnej kadry, którzy posiadają wartość rynkową.
W kontekście Marca Casadó kataloński klub oczekuje za pomocnika kwoty oscylującej między 20 a 30 milionów euro – kwota uznawana za osiągalną dla czołowych europejskich klubów. Decyzja zawodnika powinna zapaść w najbliższych tygodniach, gdy kluby doprecyzują swoje oferty.