Młoda gwiazda Hiszpanii Lamine Yamal zapowiedział, że półfinał z Francją na Mundialu 2026 będzie najważniejszym meczem w jego dotychczasowej karierze. Skrzydłowy Barcelony zapewnił, że przyjmuje wyzwanie i nie odczuwa presji.
Słowa Lamina Yamala
„Nie martwię się o gole, ale zawsze jest coś wyjątkowego w zdobyciu bramki w takich meczach. Oczywiście przyjmuję wyzwanie. Gram tak, jak umiem. Nigdy nie będę grał ani lepiej, ani gorzej. Zawsze daję z siebie maksimum i jestem do dyspozycji zespołu. Kiedy dajesz wszystko, nie czujesz presji” – powiedział Yamal.
Na uwagę dotyczącą strachu przed Francją Yamal odpowiedział: „Zapytano mnie, czy boję się Francji, a ja odpowiedziałem: nie. Jak powiedział też Koundé, futbol trzeba przyjmować takim, jaki jest. I tyle”. Dodał także: „To najważniejszy mecz, który zagram. Jesteśmy bardzo podekscytowani. Nie czuję presji. Mówicie, że nie jestem w swojej najlepszej formie, więc nie spodziewajcie się niczego ode mnie. Ale wierzę, że jutro wszystko się ułoży. Jestem pewien, że jutro będzie wyjątkowy dzień”.
Poza boiskiem
Yamal podkreślił, że piłka nożna dała mu rozpoznawalność w różnych miejscach świata: „Piłka nożna dała mi możliwość, by mnie znano, na przykład w Chattanooga. Jestem dumny z tego, co osiągnąłem. W życiu są znacznie trudniejsze rzeczy niż jeden mecz piłkarski. Po meczu każdy będzie kontynuował swoje życie”.
Zapytany o brata, Yamal stwierdził: „Mój brat? On nie zdaje sobie sprawy, co się dzieje. W domu robi to, co zwykle robi, a kiedy kamera na niego patrzy, robi głupie rzeczy. Podoba mi się, że ludzie go lubią. Bawi mnie oglądać go na ekranie”.
