Julián Álvarez wystąpił w niedzielnym meczu Atlético Madryt z Villarrealem, ale po spotkaniu został oddzielony od zespołu przez pracowników klubu. Argentyńczyk, który chce odejść z Madrytu, był wygwizdywany przez kibiców gospodarzy przed meczem, w jego trakcie oraz po końcowym gwizdku.
Álvarez nie mógł podziękować kibicom
Spotkanie Atlético Madryt z Villarrealem zakończyło się remisem 2:2. Álvarez pojawił się na boisku jako rezerwowy i spędził na nim około pół godziny, jednak nie zdołał wyróżnić się niczym szczególnym.
Po zakończeniu meczu Argentyńczyk pozostał na środku boiska, gdzie zawodnicy obu drużyn tradycyjnie podziękowali sobie za grę. Następnie piłkarze Atlético udali się w kierunku trybun, aby podziękować swoim kibicom za wsparcie. Álvarez zamierzał dołączyć do kolegów mimo wcześniejszych gwizdów i obraźliwych okrzyków.
Wtedy do zawodnika podeszło dwóch ubranych w garnitury pracowników Atlético Madryt. Po krótkiej rozmowie nakazali mu opuścić murawę i nie pozwolili udać się wraz z zespołem w stronę trybun. Później trener Diego Simeone potwierdził, że była to decyzja klubu.
Argentyńczyk chce odejść z klubu
Álvarez samotnie skierował się do szatni. W drodze do tunelu kibice Atlético Madryt nadal go obrażali, a reprezentant Argentyny wyraźnie przeżywał całą sytuację.
Argentyńczyk już wcześniej wyraził chęć opuszczenia madryckiego klubu. Jego celem jest transfer do Barcelony, jednak władze Atlético nie zamierzają wzmacniać bezpośredniego rywala i nie wyrażają zgody na taki ruch.
Okno transferowe zamyka się 1 września, dlatego przyszłość Álvareza powinna wyjaśnić się w najbliższych dniach.
🚨🇦🇷 It was the Atleti staff that told Julián Alvarez to leave the pitch as the fans started whistling. The player was heading towards the stands with the players to applaud the fans.
[via @atletico_md] pic.twitter.com/TZcviPYR5o
– Atletico Universe (@atletiuniverse) August 23, 2026
