Były reprezentant Hiszpanii Santi Cañizares nie rozumie decyzji władz Barcelony o sprzedaży Ferrana Torresa do Paris Saint-Germain. Jego zdaniem kataloński klub pozbył się napastnika w momencie, gdy ten przezwyciężył wcześniejsze problemy i zaczął prezentować najlepszą wersję swojej kariery.
Cañizares nie rozumie decyzji Barcelony
Były bramkarz reprezentacji Hiszpanii przez całe lato krytykował odejście Ferrana Torresa z Barcelony. Swoją opinię ponownie przedstawił w programie „El Partidazo de COPE”. Według Cañizaresa klub rozstał się z zawodnikiem dokładnie wtedy, gdy ten osiągnął dojrzałość i stał się bardziej wiarygodnym piłkarzem.
Cañizares przypomniał problemy, z którymi Ferran Torres mierzył się po odejściu z Valencii i transferze do angielskiego futbolu.
„To chłopak, który pochodzi z małego miasta pod Walencją, wyjeżdża do Anglii i oczywiście trudno jest mu się zaadaptować w niezwykle konkurencyjnym zespole. W tamtym momencie nie było dla niego miejsca, a kiedy grał, robił to bez pewności siebie” – powiedział były bramkarz.
Jego zdaniem Barcelona postąpiła właściwie, stawiając na Torresa, ale popełniła błąd, sprzedając go w chwili, gdy napastnik zdołał się zaaklimatyzować i zaczął pokazywać pełnię swoich możliwości.
„Barcelona sprowadziła go w inteligentny sposób, ale jemu również w Barcelonie trudno było się zaadaptować. Ostatecznie się przystosował, stał się pożyteczny, znajduje się w najlepszym momencie swojej kariery, strzelił gola w finale i właśnie teraz zostaje sprzedany. Wszystko jest postawione na głowie” – ocenił Cañizares.
50 milionów euro to za mało?
Ferran Torres po czterech i pół roku spędzonych na Camp Nou przeniósł się do Paris Saint-Germain. Barcelona ma otrzymać za napastnika 50 milionów euro. Cañizares uważa jednak, że taka kwota nie jest wystarczająca, aby uzasadnić sprzedaż reprezentanta Hiszpanii.
Były golkiper podważył również możliwość znalezienia na rynku odpowiedniego następcy za podobne pieniądze.
„Nie oddajesz go za darmo, ponieważ 50 milionów euro to nie jest prezent. Ale za 50 milionów euro, za napastnika, który strzela gole, trzeba wyjść na rynek i zobaczyć, co można dostać za te pieniądze” – stwierdził.
Cañizares podkreślił, że nie jest to chwilowa opinia, lecz stanowisko, które prezentuje od kilku miesięcy.
„Powtarzam to przez całe lato, po prostu nie potrafię tego zrozumieć” – dodał.
Barcelona przeprowadziła wiele zmian
Latem w Barcelonie doszło do wielu zmian kadrowych. Kataloński klub sprowadził Anthony’ego Gordona, Karima Adeyemiego i Jessego Bisiwu. Jednocześnie trwają prace nad finalizacją transferu Rodriego oraz powrotem João Cancelo.
Barcelona wciąż poszukuje również środkowego napastnika. Priorytetem klubu ma być Julián Álvarez.
Po stronie odejść znaleźli się Ansu Fati, Jan Virgili i Iñaki Peña, którzy przynieśli klubowi wpływy finansowe. Ronald Araújo oraz Marc-André ter Stegen zostali natomiast wysłani na wypożyczenia.
Najważniejszym transferem okazało się jednak odejście Ferrana Torresa do PSG za 50 milionów euro. Decyzja Barcelony w tej sprawie pozostaje niezrozumiała dla Santiego Cañizaresa, który uważa, że klub sprzedał zawodnika w momencie jego największej dojrzałości sportowej.
