Joan Laporta przyznał, że Barcelona z dużym zainteresowaniem śledzi rozwój trenerski Cesc Fàbregasa. Prezes katalońskiego klubu potwierdził również, że latem rozmawiał z Interem o transferze Lautaro Martíneza.
Barcelona obserwuje Fàbregasa
Fàbregas prowadzi obecnie Como, z którym wywalczył awans do Ligi Mistrzów. Były reprezentant Hiszpanii jest wychowankiem Barcelony, a jego kontrakt zawiera klauzulę umożliwiającą odejście w przypadku zainteresowania katalońskiego klubu. Pod koniec stycznia Como ma zagrać na wyjeździe z Barceloną w Lidze Mistrzów.
Laporta podkreślił, że na razie zmiana trenera nie jest tematem. Barcelona jest zadowolona z pracy Hansiego Flicka, ale z uwagą przygląda się rozwojowi Fàbregasa.
„Cesc jest jednym z nas i bardzo cieszą nas jego sukcesy w Como. W pełni na nie zasłużył. Nie możemy się doczekać, aż ponownie powitamy go na Camp Nou. Zna mentalność i wizję Barcelony lepiej niż ktokolwiek inny. Dorastał tutaj i zawsze będzie to jego dom. Mamy jednak znakomitego trenera, takiego jak Flick, a wszyscy widzą, na co stać zespół pod jego wodzą” – powiedział Laporta.
Laporta potwierdził rozmowy w sprawie Lautaro Martíneza
Prezes Barcelony wyraził również zadowolenie z obecnego projektu sportowego i stwierdził, że klub ponownie należy do najsilniejszych drużyn w Europie.
„Znów sprawiamy, że piłkarski świat się nas obawia. Trener przekonał nas o swoich umiejętnościach, ale w klubie powtarzamy sobie, że musimy twardo stąpać po ziemi. Nie możemy popaść w samozachwyt – będziemy walczyć o każde trofeum” – zaznaczył.
Laporta potwierdził też, że Barcelona latem próbowała pozyskać Lautaro Martíneza z Interu. Wcześniej o rozmowach wspominał dyrektor sportowy klubu Deco. Prezes Barcelony osobiście skontaktował się z szefem Interu, Beppe Marottą, ale usłyszał, że argentyński napastnik nie jest na sprzedaż.
„Lautaro to niesamowity piłkarz i pod żadnym pozorem nie chcieliśmy go stracić z pola widzenia. Zadzwoniłem do prezesa Beppe Marotty, ale powiedział mi, że zawodnik nie jest na sprzedaż” – wyjaśnił Laporta.
Prezes Barcelony dodał, że klub zakończył rozmowy z szacunku dla Interu i jego władz. „Inter nam odmówił. Bardzo cenię Marottę, dlatego przerwaliśmy negocjacje i na tym wszystko się skończyło” – podsumował.
