Raphinha stał się jednym z najważniejszych zawodników Barcelony. Brazylijczyk imponuje skutecznością, a za jego znakomitą formą w dużej mierze stoi Hansi Flick, który odbudował jego pewność siebie i powierzył mu kluczową rolę w zespole.
Flick przekonał Raphinhę do pozostania w Barcelonie
Raphinha rozpoczął obecny sezon w znakomitym stylu. Ma na koncie 12 bramek w siedmiu meczach ligowych oraz dwa trafienia w Lidze Mistrzów. Łącznie zdobył 14 goli w ośmiu spotkaniach i zanotował trzy asysty. Brazylijczyk zaliczył również trzy dublety oraz dwa hat-tricki z rzędu.
29-letni reprezentant Brazylii przeżywa najlepszy okres w swojej karierze. Jego forma jest efektem umiejętności, codziennej pracy i poświęcenia, ale istotną rolę odegrał również Hansi Flick. Niemiecki trener nie tylko dostrzegł w nim potencjał do gry na pozycji fałszywej dziewiątki, lecz także pomógł mu uwierzyć we własne możliwości.
Barcelona sprowadziła Raphinhę latem 2022 roku z Leeds United za około 55 milionów euro, gdy trenerem zespołu był Xavi. W pierwszych dwóch sezonach Brazylijczyk prezentował się solidnie. W 87 meczach strzelił 20 goli i zanotował 25 asyst, jednak latem 2024 roku rozważał odejście z katalońskiego klubu.
Raphinha otrzymywał atrakcyjne oferty, a wówczas nie miał jeszcze tak silnej pozycji w drużynie, jaką cieszy się obecnie. Po zatrudnieniu Flicka doszło do rozmowy niemieckiego szkoleniowca z zawodnikiem. Trener zapewnił go o swoim zaufaniu i przekonywał, że Brazylijczyk będzie ważną częścią zespołu.
„Byłem bliski odejścia z klubu przed rozpoczęciem sezonu. Trener miał ogromne znaczenie dla zmiany mojego nastawienia i podjęcia decyzji o pozostaniu. Dał mi pewność siebie i zmienił wszystko” – powiedział Raphinha pod koniec sezonu 2024/25.
Brazylijczyk otrzymał od Flicka większą odpowiedzialność
Flick szybko zrozumiał, że Raphinha potrzebuje poczucia, iż jest doceniany. Niemiecki trener konsekwentnie wzmacniał jego pewność siebie, regularnie wystawiał go w podstawowym składzie i podczas rozmów potwierdzał wiarę w jego umiejętności.
Efekty były widoczne już w pierwszym wspólnym sezonie. Raphinha, który wcześniej zdobywał około 10 bramek na sezon, pod wodzą Flicka zakończył rozgrywki z 32 trafieniami. W sezonie 2025/26 rozegrał mniej spotkań z powodu kilku urazów, jednak szkoleniowiec nadal wspierał Brazylijczyka i konsekwentnie na niego stawiał.
Latem Flick podjął dwie decyzje, które ostatecznie potwierdziły jego ogromne zaufanie do zawodnika. Najpierw poinformował Raphinhę, że widzi go w roli fałszywej dziewiątki, ponieważ Brazylijczyk dzięki swoim umiejętnościom i zaangażowaniu może występować na wielu pozycjach. Następnie powierzył mu opaskę kapitańską.
Raphinha został jednym z liderów szatni Barcelony. Flick wyznaczył Raphinhę i Pedriego na dwóch kapitanów zespołu, natomiast pozostali członkowie szatni wybrali Frenkiego de Jonga, Erica Garcíę i Lamine’a Yamala jako swoich przedstawicieli.
Raphinha chce zostać w Barcelonie do 2030 roku
Decyzje Flicka sprawiły, że Brazylijczyk otrzymał większą odpowiedzialność i stał się jedną z największych gwiazd Barcelony. Raphinha nigdy wcześniej nie czuł się tak doceniany w klubie.
Jego znakomite występy przełożyły się także na sytuację kontraktową. Tego lata zawodnik odrzucił lukratywne oferty i jest bliski przedłużenia umowy z Barceloną do 2030 roku. Flick zapewnił mu pozycję w zespole, na którą Raphinha pracował od początku pobytu w katalońskim klubie.
