Rodri opowiedział o różnicach między treningami Hansiego Flicka i Pepa Guardioli. Pomocnik Barcelony przyznał, że intensywność zajęć w nowym klubie mocno go zaskoczyła. Skomentował też fizyczne przygotowanie drużyn w La Liga.
Rodri: Flick i Guardiola nie są do siebie podobni
Hiszpański pomocnik, który tego lata przeniósł się z Manchesteru City do Barcelony, udzielił wywiadu radiu Cadena COPE. Jednym z tematów rozmowy były różnice między Hansim Flickiem a Pepem Guardiolą. Rodri nie miał wątpliwości, gdy zapytano go, czy szkoleniowcy są do siebie podobni. „W ogóle. Nie są do siebie podobni w niczym” – stwierdził.
Piłkarz wspominał, że po przyjeździe do Katalonii spodziewał się treningów opartych na charakterystycznym dla Barcelony posiadaniu piłki i grze w rondo. Rzeczywistość okazała się inna. „Kiedy przyjechałem, myślałem, że trafiam do Barçy od rond i posiadania piłki. Tymczasem przez cztery dni miałem takie zajęcia, że zastanawiałem się: »W co ja się wpakowałem?«” – opowiadał ze śmiechem.
Intensywne treningi w Barcelonie zaskoczyły pomocnika
Rodri przyznał, że na początku musiał zmierzyć się z dużą dawką ćwiczeń fizycznych i pracy na siłowni. „Chyba chcieli trochę ustawić mnie do pionu. To nie było normalne” – żartował. Zapytany, czy w Barcelonie trenuje się ciężej niż w innych klubach, odpowiedział: „Tak, byłem zaskoczony”.
Pomocnik porównał metody Flicka z podejściem Guardioli w Manchesterze City. „Pep bardziej wierzył w to, że rytm daje ci rywalizacja. Hansi jest inny, a tym z nas, którzy dołączyli później, dał mocno popalić” – wyjaśnił.
Barcelona biega dużo, ale Rodri widzi jeszcze pole do poprawy
W rozmowie poruszono także temat intensywności gry w La Liga. Dziennikarz Juanma Castaño przypomniał, że Barcelona jest obecnie drugą drużyną ligi pod względem przebiegniętego dystansu. „Cóż, mamy jeszcze pole do poprawy” – odpowiedział Rodri.
Gdy padło pytanie o zespół, który biega najmniej, piłkarz początkowo próbował uniknąć odpowiedzi. „Powiedz ty, powiedz ty… Real Madryt?” – zapytał. Następnie mówił o znaczeniu wysiłku fizycznego we współczesnym futbolu. „Myślę, że nowoczesna piłka jest bezpośrednio związana z drużynami, które biegają najwięcej. Trzeba jednak biegać skutecznie i we właściwy sposób. To się łączy: jeśli biegasz, masz więcej szans” – stwierdził.
Rodri stopniowo odbudowuje formę
Obecnie pomocnik przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii, a jednocześnie przyzwyczaja się do gry w Barcelonie. W siedmiu oficjalnych występach dla katalońskiego zespołu zanotował 94,2 proc. celnych podań i dziewięć odbiorów – najwięcej w La Liga.
Flick stopniowo zwiększa obciążenia Rodriego, który dołączył do drużyny bez okresu przygotowawczego. Hiszpan rozegrał dotąd średnio 62,71 minuty na mecz, by spokojnie dojść do optymalnej dyspozycji fizycznej.
