Po zwycięstwie Barcelony nad Betisem 5:2 najwięcej dyskusji wywołała czerwona kartka dla Facundo Bernala. Według analizy „Mundo Deportivo” w trakcie zamieszania doszło również do uderzenia Lamine’a Yamala przez Giovaniego Lo Celso, za które Argentyńczyk nie został ukarany.
Bernal zobaczył czerwoną kartkę, ale kontrowersji było więcej
Betis kończył spotkanie w dziesiątkę po tym, jak Bernal został wyrzucony z boiska za uderzenie bez piłki w kierunku Yamala. To właśnie ta decyzja sędziego była jedną z najczęściej komentowanych po meczu. Gospodarze mieli też pretensje o nieuznaną bramkę Lo Celso z końcówki pierwszej połowy, gdy Barcelona prowadziła 2:1.
Według relacji „Mundo Deportivo” awantura zaczęła się, gdy bramkarz Betisu Valles podbiegł, by podnieść Fermína, który upadł po starciu z Ez Abde przy akcji zakończonej golem na 3:2 dla Barcelony. Yamal ruszył w stronę kolegi z drużyny, a zachowanie bramkarza, który znajdował się daleko od własnej bramki, miało doprowadzić do eskalacji napięcia.
Lo Celso miał uderzyć Yamala ręką
Wtedy Bernal popchnął Yamala, a zawodnik Barcelony odpowiedział. Piłkarz Betisu miał następnie dwukrotnie uderzyć rywala głową. W zamieszaniu Lo Celso miał z kolei uderzyć Yamala ręką w twarz, jednak nie otrzymał za to żółtej kartki. Yamal został ukarany napomnieniem za reakcję na wcześniejsze popchnięcie.
„Mundo Deportivo” zwraca uwagę, że zapis wideo pokazuje zarówno zachowanie Bernala, jak i moment, w którym Lo Celso miał uderzyć piłkarza Barcelony. Autor analizy, Joan Poquí, podkreślił, że Bernal zasłużył na wykluczenie, a zachowanie Lo Celso również powinno zostać ukarane.
I’m still in disbelief how Lo Celso was not penalised with a yellow card, he literally had hands on Yamal’s face.
💙❤️ https://t.co/GQgNp4m6JH– CROX_CULER (@KaranSa01391828) October 18, 2026
