Toni Kroos szczegółowo przeanalizował ostatnie El Clásico. Były pomocnik Realu Madryt docenił przełamanie niekorzystnej serii w derbach i wskazał José Mourinho jako głównego architekta zwycięstwa na Camp Nou.
Kroos docenił taktykę Realu
Niemiec przypomniał, że w poprzednich dwóch latach mecze regularnie układały się po myśli Barcelony. Seria niekorzystnych wyników trwała przez sześć lub siedem kolejnych spotkań, a Real tracił w nich średnio po cztery bramki.
„Teraz ta tendencja się odwróciła i muszę oddać Mourinho, co mu należne. Zespół zagrał fantastycznie, a jego ustawienie taktyczne było wyjątkowe. Utrzymywanie piłki przeciwko tej Barcelonie to ogromny sukces, bo bardzo cierpi, kiedy jej nie ma” – powiedział Kroos.
Były pomocnik zwrócił uwagę na odważną grę madrytczyków. Jego zdaniem właśnie to odróżniało ich występ od poprzednich odsłon derbów.
„Real Madryt i Mourinho zagrali na Camp Nou niezwykle odważnie, co stanowiło fundamentalną różnicę w porównaniu z wcześniejszymi El Clásico. Napastnicy spisali się dobrze. Były też momenty solidnej gry w obronie, również po wyrównującym golu Barcelony, kiedy wielu pogodziłoby się z remisem. Przez 65 minut zespół grał znakomicie” – ocenił Niemiec.
Dyscyplina i pressing przyniosły efekt
Kroos podkreślił, że o końcowym wyniku przesądziła dyscyplina taktyczna Realu. Zwrócił uwagę między innymi na indywidualne krycie Fermína przez Huijsena oraz problemy, jakie zorganizowana gra gości sprawiała zawodnikom Barcelony.
„Piłkarze Realu Madryt zajmowali na boisku świetne pozycje. Zaskoczyło mnie indywidualne krycie Fermína przez Huijsena. Zawodnicy Barcelony, tacy jak Pedri i Raphinha, byli wyraźnie zaniepokojeni i popełniali błędy, co rzadko im się zdarza. Madryt wygrał niemal każde starcie dzięki większej agresji i bronił się jako zjednoczony zespół” – stwierdził.
Były reprezentant Niemiec zaznaczył, że Barcelona dobrze kontroluje grę, ale ma trudności, gdy jej pressing nie przynosi efektu i musi bronić się na własnej połowie. Real miał znaleźć sposób na rywala i wywrzeć na nim presję, z jaką rzadko spotyka się w innych meczach.
Kroos o Viníciusie i Mbappé
Niemiec odniósł się również do nieobecności Viníciusa Júniora oraz roli Kyliana Mbappé. Zaznaczył, że Brazylijczyk nie potrzebuje skomplikowanych zagrań, by stanowić zagrożenie, ale powinien pomagać drużynie także w defensywie.
„Chciałem zobaczyć Viniego przeciwko Cancelo, który zostawia za sobą ogromne przestrzenie. Vini musi jednak pomagać w obronie, tak jak zrobili to Diomande i Bellingham. Zawodnicy tej klasy co Mbappé i Vinícius są dla pomocników bezcennym prezentem, bo są o trzy kroki szybsi od obrońców rywali. Dobra była też współpraca Ardy z Mbappé” – powiedział Kroos.
Na koniec były pomocnik zażartował, że jego analiza mogła zabrzmieć stronniczo. Podkreślił, że po dwóch latach rozczarowań kibice Realu zasłużyli na chwilę radości.
„Przez ostatnie dwa lata cierpieliśmy i szukaliśmy przyczyn, więc teraz jest czas na radość i pozytywne emocje. Swoją drogą, z wielu powodów nie chciałbym też, żeby PSG zdobyło trzecią Ligę Mistrzów” – dodał.