Fermín López rozgrywa jeden z najlepszych okresów w karierze. 23-letni pomocnik ma już na koncie 150 występów w pierwszym zespole Barcelony, a przed spotkaniem z Atlético Madryt opowiedział o swojej grze, drodze do seniorskiej drużyny i współpracy z Lamine’em Yamalem.
150 meczów i imponujące liczby
W 150 spotkaniach dla Barcelony Fermín López strzelił 38 goli i zanotował 36 asyst. Jak sam przyznał, nie spodziewał się, że tak szybko osiągnie ten jubileusz. „Jestem z tego powodu bardzo dumny i szczęśliwy. Mam nadzieję, że rozegraję jeszcze wiele meczów” – powiedział pomocnik.
Hiszpan uczestniczy w akcji bramkowej średnio co 108 minut od początku gry w pierwszym zespole. W obecnym sezonie jego skuteczność jest jeszcze lepsza: gol lub asysta przypadają średnio co 72 minuty. Fermín ma już sześć bramek i siedem asyst.
„Zawsze miałem wyczucie do zdobywania bramek i zagrywania ostatniego podania. Gram bezpośrednio i wertykalnie, zawsze myślę o bramce rywala. Z biegiem lat dojrzałem i jestem spokojniejszy przy podejmowaniu decyzji: kiedy strzelać, kiedy uwolnić się od krycia, a kiedy zagrać z kolegą. Cieszę się z asyst, ale największą radość daje mi zdobywanie bramek” – wyjaśnił.
38 goli pozwoliło mu zrównać się pod względem bramek zdobytych dla Barcelony z Diego Armando Maradoną. „To tylko liczby. Nie mogę porównywać się z taką postacią jak Maradona, każdy ma swoją drogę. To jednak ogromny powód do dumy, że mogę znaleźć się obok niego pod względem liczby goli” – zaznaczył Fermín.
Trudna droga do pierwszego zespołu
Droga pomocnika do seniorskiej drużyny Barcelony nie była prosta. W czasach gry w klubowej akademii miał wątpliwości, czy uda mu się przebić, między innymi z powodu późniejszego rozwoju fizycznego. Później trafił na wypożyczenie do Linares.
„Miałem wątpliwości, bo nie było mi łatwo. Nie czułem się jednym z wiodących zawodników i rozwijałem się wolniej od pozostałych, przez co myślałem, że nie mam tu przyszłości. Jordi Roura zawsze jednak we mnie wierzył i mówił, że potrzebuję czasu, by dojrzeć fizycznie” – wspominał.
Ważną rolę w jego wprowadzeniu do pierwszego zespołu latem 2023 roku odegrał Xavi Hernández. Trener dodał mu pewności siebie i pozwolił pokazywać na boisku własny styl. Kolejny etap rozwoju przyniosła praca pod wodzą Hansiego Flicka, który pomógł mu lepiej oceniać sytuacje i podejmować trafniejsze decyzje.
Pomocnik pozostaje przy tym realistą, mimo że jego wartość rynkowa przekracza 100 milionów. „Miło, gdy praca jest doceniana, ale to tylko liczby, na które nie mam wpływu. Najważniejsze jest to, co pokazuję na boisku” – stwierdził.
Rywalizacja i współpraca z kolegami
Fermín określił swój styl gry jako „czystą pasję”. Jego agresywność i zaangażowanie pasują do intensywnego pressingu Barcelony, choć – jak podkreślił – ważne jest zachowanie odpowiedniej kontroli. Pozytywnie ocenił także rywalizację o miejsce w składzie z Danim Olmo.
„Rywalizacja z Danim Olmo jest świetna i bardzo zdrowa. Dzięki niej każdego dnia stajemy się lepsi, co jest niezwykle ważne dla zespołu” – powiedział.
Pomocnik podkreślił również, że dobrze rozumie się z Lamine’em Yamalem, którego zna od najmłodszych lat. Przyjaźń zbudowana poza boiskiem przekłada się na ich współpracę podczas meczów. Fermín nazwał młodszego kolegę wyjątkowym talentem i zaznaczył, że gra u jego boku sprawia mu dużą przyjemność.
Przed meczem z Atlético Madryt
Przed Barceloną kolejne ważne spotkanie z Atlético Madryt na stadionie Metropolitano. Dla Fermína będzie to zarazem setny występ w La Liga. Katalończycy przystąpią do meczu po porażkach z Paris Saint-Germain i Realem Madryt, a ich rywale przywołują u pomocnika trudne wspomnienia z poprzedniego sezonu.
Podczas wcześniejszego spotkania na Metropolitano Fermín doznał urazu twarzy po starciu z bramkarzem Juanem Musso i musiał przejść szycie. Zawodnik wspominał ten wieczór jako bolesne doświadczenie, które zestawił z porażką z Interem. Przyznał również, że Barcelona nie pokazała pełni możliwości w El Clásico, a Real wykorzystał swoje okazje. Zaznaczył jednak, że sezon ligowy jest długi, a walka o tytuł wciąż trwa.
Fermín uważa, że Barcelona może rywalizować z najlepszymi zespołami w Europie. Podkreślił znaczenie pracy całej drużyny, wysokiego pressingu napastników i dyscypliny w defensywie. Na koniec podziękował kibicom za wsparcie na Camp Nou i podczas meczów wyjazdowych, deklarując pełne zaangażowanie w walkę o trofea.