Spektakularna, dla Penya Barcelona Sant Cugat del Vallès, była sobota. Pierwszy Narodowy Dzień Socios okazał się ogromnym sukcesem.
Autor: Nikodem Daleki
FC Barcelona pokonała 4 – 2 Betis i odrobiła trzy punkty do Realu Madryt. Dwa gole zdobył Leo Messi, a po jednym dołożyli Xavi i Alexis. Co było najlepsze, a co najgorsze w tym spotkaniu?
Dzięki wygranej z Betisem, trener Barcelony, osiągnął 100 zwycięstw w La Liga. Guardiola jest szkoleniowcem Dumy Katalonii od 2008 roku i osiągnął ten wynik w zaledwie 132 spotkaniach!
Poza Xavim, inny pomocnik Barcelny, Sergio Busquets zagrał wczoraj setny mecz w lidze. 23-latek zaliczył w nich 77 % zwycięstw i tylko 4 porażki.
Xavi Hernández, strzelec pierwszej bramki dla Barcelony, rozwiał wszelkie wątpliwości na temat wydajności drużyny „Możemy grać lepiej albo gorzej, ale filozofia nie została naruszona, nie mam wątpliwości”.
Kapitan stał się już talizmanem FC Barcelony. Drużyna Pepa Guardioli z Carlesem Puyolem w składzie nie przegrała od 50 spotkań! Bilans to 42 zwycięstwa i 8 remisów.
Zawodnicy FC Barcelony podkreślali wagę trudnego zwycięstwa odniesionego nad Betisem i doceniali wysiłek włożony przez ekipę Pepe Mela.
FC Barcelona pokonała 4 – 2 Betis. Gole zdobywali: Messi x 2, Xavi i Alexis. Poniżej prezentujemy skrót spotkania oraz wszystkie bramki.
Poniżej przedstawiamy najciekawsze wydarzenia i anegdoty dotyczące dzisiejszego spotkania FC Barcelony z Realem Betis, które Blaugrana wygrała – nie bez trudów – 4:2.
Víctor Valdés stracił pierwszą bramkę w La Liga na Camp Nou. W 32 minucie, bramkarza FC Barcelony pokonał napastnik Betisu, Rubén Castro.
Sędzia dzisiejszego spotkania nie podyktował rzutu karnego za faul na Inieście. Arbiter uznał, że pomocnik FC Barcelony symuluje i przyznał mu żółtą kartkę.
Przed rozpoczęciem meczu z Betisem Lionel Messi zaprezentował zgromadzonym na Camp Nou kibicom Złotą Piłkę, to samo z Pucharem Klubowych Mistrzostw Świata uczynił kapitan Carles Puyol.
Éric Abidal wykonał piękny gest w stronę chorego dziecka, które cierpi na podobną dolegliwość do tej, jaką pokonał w zeszłym roku Francuz.
W 10 minucie Cesc trafił w słupek, ale piłka wyszła w boisko i wpadła pod nogi Xaviego, który się nie pomylił. Dwie minuty później Chilijczyk dośrodkował po ziemi wzdłuż bramki i Leo tylko dołożył nogę. W 32, Salve Sevilla podał do Rubena Castro, który znalazł się przed niemalże pustą bramką, nie pomylił się. W 52, strzelec pierwszego gola dla Betisu wypatrzył Santa Cruza. Ten z za pola karnego, mierzonym strzałem zdobył gola. 19 minut przed końcem boisko musiał opuścić Mario, który obejrzał drugą żółtą kartkę. Cztery minuty później było już 3-2. Xavi podał do Alexisa, a ten nie pomylił się…