Wywiad z Manelem Estiarte – część II

Wywiad z Manelem Estiarte – część II
Cztery lata z Pepem Guardiolą. Przyjeciel, który przyszedł razem z nim i odszedł razem z nim. Prawa ręka. Cztery niezapomniane lata dla sportowca, który brał udział w sześciu Igrzyskach Olimpijskich z rzędu, gdzie był Maradoną/Messim piłki wodnej. Klub dał mu intensywne momenty życia. O kim mowa? Reprezentant Hiszpanii w piłce wodnej, Manel Estiarte. Poniżej przedstawiamy część II wywiadu dla El Periódico.

Guardiola mówi, że wiele pomogłeś mu przy zrozumieniu Messiego.
 
Na początku był zaniepokojony. Chciał być kimś u Messiego, bo wyczuł, że ten chłopak, który miał 21 lat, był diamentem. Miał przeczucie, że Barça będzie od niego uzależniona i bał się jego utraty. To było zrozumiałe. Pep dorastał myśląc o wspólnocie ekipy nie tylko dlatego, że był pomocnikiem. Ja jednak byłem jak Leo, na innym poziomie: zawsze z przodu, wszystkie piłki do mnie. To ambicja, którą Pep odczytywał jako egoizm. Chciałem mu wytułmaczyć, że była to ambicja, że Leo ma wobec siebie bardzo wysokie wymagania, że przekazuje te wymagania wszystkim innym, że jest jak tsunami. To tak, jakby miał wewnętrznego demona i nie wiedział, że go ma, więc nie mógł go kontrolować. To sprawił, że stał się najlepszym w historii.
 
I nawet bez względu na to nie omija go krytyka.
 
Mamy coś wyjątkowego, z czego powinniśmy się cieszyć, co powinniśmy chronić i dzielić się. Keita nazwał to bardzo dobrze, kiedy Messi miał zły humor: „Nic mu nie jest, najlepszy piłkarz świata żyje swoim życiem. I to prawda. Wszyscy chcemy, aby Leo był taki, jak my chcemy, według naszych standardów: że powinien być otwarty, bliższy, że powinien mówić w 60 językach i mieć 10 centymetrów więcej…

Alves powiedział kiedyś, że jak Pep każe im wyskoczyć przez okno, to wyskoczą.
 
W moim żuciu byłem w różnych szatniach. Jak zapytacie mnie ile miałem w nich trudnych dni, to odpowiem: dziesięć. Pamiętam może z pięć. Naprawdę trudnych było jeden albo dwa. To jest coś wyjątkowego, by po tych czterech latach w Barcelonie pamiętał i przypomniał  taką czy inną kłótnię albo dyskusję…
 
Mascherano przyznał, że Pep był odpowiednim na wszystko.
 
Słyszałem więcej niż jednego piłkarza, który mówił: „Co za drań, trafił w sedno!. Na przykład na Wembley. To była jedna z odpraw, która wywarła na mnie największe wrażenie. Jak Pep Mówił, miało się wrażenie, że już bierze udział w meczi, jakby tam stał Rooney. Przed tablicą chodził od jednego miejsca do drugiego i gestykulował… Jak zamknąłeś oczy i go słuchałeś, to wiedziałeś, że  już był w meczu. Na murawie miało miejsce wszystko to, co powiedział. Podczas meczu pomyślałem: widziałem to, słyszałem to, Pep już to powiedział…

Przez to wszystko wygrał u drużyny.
 
Piłkarz zdaje sobie sprawę, że on daje mu odpowiedzi. Podobnie jest z rezygnacją ze zgrupowań przedmeczowych. Nie zostały one usunięte z powodu prezentu dla drużyny, powodem była nuda. Oczywiście powiedział im: Proszę was, aby praca była wykonywana przez Was na pełnej intensywności, niezależnie czy będzie to 40 minut, 50 minut czy godzinę„. Oni zawsze odpowiadali mu, jak należy. Jest bardzo trudnym połączyć w jednym zespole ludzi z tak dużym talentem i zaangażowaniem.
 
To pomogło przejść przez trudne czasy dla zespołu…
 
Widziałem dwa razy, jak Pep płakał, raz ze szczęścia, raz ze smutku. W Abu Dhabi cały świat go zobaczył. Zauważyłem, że nie będzie się mógł powstrzymać, więc pozostawiłem go w spokoju. Drugi raz, kiedy zadzwonił do mnie i powiedział mi o chorobie Abidala. Nie potrafił przestać płakać, nie mógł przez to nic powiedzieć…
 
On mógł cieszyć się spokojem i schronieniem w Sant Joan Despí.
 
Była to jedna z najlepszych decyzji, którą podjął, po trzech miesiącach pracy w klubie. Poprosił mnie: Powiedz prezydentowi, że musimy, jak najszybciej, przenieść się do Ciutat Esportiva, bo jak tu zostaniemy, to zrobimy sobie krzywdę”. Nie wiedziałem, gdzie jestem. Piłkarze nie mogli się przyzwyaczaić. Pep miał rację. To nie prawda, że zamknęliśmy się i uciekliśmy od świata realnego, jak to zdarzało się innym mówić. Byliśmy bardziej chronieni, a drużyna mogła pracować w ciszy i spokoju.
 
Będziesz jechał do Nowego Jorku razem z nim?
 
Nie. Zostaję w Barcelonie.
 
 
Źrodło: ElPeriódico.com

 

Oglądaj mecze Barcy za darmo

Oglądaj transmisje meczów Barcelony na żywo i ZA DARMO online w STS TV
Oglądaj transmisje meczów Barcelony na żywo i ZA DARMO online w Fortuna TV

Kursy na mecze Barcy

Kursy bukmacherskie La Liga

Partner serwisu

Następny mecz

Ostatni mecz

Terminarz i wyniki La Liga

Tabela La Liga

Najlepsi strzelcy La Liga

Nasz fanpage na FB