Hansi Flick pozytywnie ocenił zwycięstwo Barcelony 4:2 nad Levante, choć przyznał, że jego zespół miał problemy w drugiej połowie. Trener wziął na siebie odpowiedzialność za pierwszego gola rywali i podkreślił, że spotkanie dostarczyło drużynie ważnych wniosków na przyszłość.
Flick zadowolony z wyniku, ale wskazał na problemy
Barcelona odniosła kolejne zwycięstwo i zdobyła trzy punkty, jednak w drugiej części meczu pozwoliła Levante na stworzenie zagrożenia. Hansi Flick przyznał, że po objęciu prowadzenia 3:0 jego drużyna powinna lepiej kontrolować wydarzenia na boisku.
„Zaczęliśmy świetnie, ale w drugiej połowie trochę ucierpieliśmy. Przy wyniku 3:0 powinniśmy mieć większą kontrolę, a Levante grało u siebie i spisało się bardzo dobrze” – powiedział trener Barcelony.
Flick zwrócił również uwagę na stan murawy. „Boisko nie było zbyt dobre, nie było takie, jakie powinno być” – ocenił.
Trener wziął odpowiedzialność za pierwszego gola Levante
Szkoleniowiec Barcelony przyznał, że błąd przy pierwszym trafieniu gospodarzy wynikał z opóźnionej zmiany Xaviego Esparta. Decyzja o przeprowadzeniu roszady była już podjęta, ale sztab postanowił jeszcze poczekać.
„Pierwszy gol, który straciliśmy, był moim błędem. Chcieliśmy dokonać zmiany i Espart o nią poprosił, ale zdecydowaliśmy się poczekać” – przyznał Flick.
Trener podkreślił jednak, że mimo trudności jest zadowolony z końcowego rezultatu. „Jestem zadowolony, wygraliśmy i mieliśmy świetny początek meczu” – dodał.
Flick przypomniał także, że Barcelona musi już myśleć o kolejnych spotkaniach. W środę zmierzy się z Racingiem, a w następną sobotę zagra na wyjeździe z Sevillą.
„Nie było łatwo, choć mogło tak wyglądać”
Hansi Flick zaznaczył, że zwycięstwo nad Levante nie przyszło Barcelonie bez problemów. „Nie było łatwo, choć mogło tak wyglądać” – stwierdził.
„Ostatecznie musimy czasami cierpieć. Są sytuacje, w których powinniśmy radzić sobie znacznie lepiej, ale przetrwanie takich momentów również jest sposobem na rozwój” – wyjaśnił trener.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na dobrą postawę Levante, które przed meczem nie przegrało u siebie w ośmiu kolejnych spotkaniach.
„W przerwie nic nie było rozstrzygnięte, co jest normalne. Powiedziałem to zawodnikom. Levante grało u siebie i naturalne było, że chciało wygrać. Gospodarze rozegrali świetny mecz” – powiedział Flick.
Barcelona chce poprawić ustawienie i rozegranie
Trener Barcelony przyznał, że spotkanie pokazało elementy wymagające poprawy. „Chcemy poprawić kilka rzeczy, między innymi ustawienie oraz niektóre podania. Właśnie nad tym pracujemy” – zaznaczył.
Flick odniósł się również do rzutu karnego wykonywanego przez Lamine’a Yamala. Wyjaśnił, że za stałe fragmenty gry odpowiada José Ramón de la Fuente, ale ostateczna decyzja należy do zawodników.
„To zawodnicy decydują i wykonuje ten, kto w danym momencie czuje się najlepiej. Uważam, że to najlepsze podejście. Jesteśmy zespołem i każdy może wykonywać rzut karny” – stwierdził szkoleniowiec.
Pochwały dla Adeyemiego i Gordona
Flick pochwalił także Adeyemiego, który zdobył czwartego gola i zapewnił Barcelonie większy spokój w końcówce spotkania.
„Nie jestem zaskoczony. Kiedy jest skoncentrowany, jest fantastycznym zawodnikiem. Znam go od wielu lat i wiem, co może nam dać. Szczególnie przy czwartym golu był świetny. Właśnie tego chcę od niego – żadnego samozadowolenia ani rozluźnienia, tylko ciągłej koncentracji” – powiedział Flick.
Trener pozytywnie ocenił również występ Gordona, choć przyznał, że oczekuje od napastnika pierwszego trafienia w barwach Barcelony.
„Bardzo ważne jest dla nas to, że potrafi utrzymać piłkę, ale jest napastnikiem i ważne, żeby strzelał gole. Jestem zadowolony i doceniam to, co nam daje” – podsumował Hansi Flick.
