Aston Villa przegrała z Barceloną 0:3 w Lidze Mistrzów. Unai Emery żałował niewykorzystanych okazji i popełnionych błędów, ale podkreślił, że spotkanie było dla jego zespołu cennym doświadczeniem.
Emery dostrzegł pozytywy mimo porażki
Trener Aston Villi przyznał, że wynik nie jest zadowalający, choć jego drużyna pokazała kilka dobrych stron. „Było wiele pozytywnych rzeczy, ale nie wystarczyły, by osiągnąć dobry rezultat” – powiedział Emery.
Hiszpan zaznaczył, że w trakcie spotkania było widać, jaki zespół chce budować. Jego zdaniem drużyna łączy młodych, utalentowanych piłkarzy z doświadczonymi zawodnikami. Przyznał też, że Aston Villa popełniła błędy, które zdarzały jej się już wcześniej, ale w przeszłości potrafiła sobie z nimi poradzić.
Niewykorzystane okazje mogły zmienić przebieg meczu
Emery uważa, że skuteczniejsza gra przed przerwą mogła wpłynąć na dalszy przebieg spotkania. Aston Villa popełniła błąd, a później tworzyła okazje i podejmowała pojedynki z rywalami, jednak nie potrafiła zamienić szans na gole.
„Gdybyśmy wykorzystali jedną z okazji w pierwszej połowie, być może mecz potoczyłby się inaczej. Nie byliśmy jednak wystarczająco precyzyjni w końcowej fazie akcji” – ocenił trener.
Dziewięć punktów daje Aston Villi pewność
Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że dziewięć punktów zdobytych wcześniej w rozgrywkach daje zespołowi pewność siebie. Podkreślił, że dorobek ten jest efektem dobrej gry w poprzednich meczach, choć drużyna musi realistycznie oceniać swoje występy.
„Czujemy spokój, bo możemy podążać własną drogą. Mamy dziewięć punktów dzięki dobrej pracy wykonanej przed tym spotkaniem. Musimy być realistami, a jednocześnie doceniać to, jak sobie radzimy” – powiedział Emery.
Trener dodał, że Aston Villa musi wyciągnąć wnioski z porażki i poprawić swoją grę. „To poziom, do którego chcemy ponownie dotrzeć. Zdobyliśmy cenne doświadczenie – wynik był zły, ale były też pozytywne elementy. Na tym poziomie trzeba być bardziej bezwzględnym” – podsumował.