Portugalski szkoleniowiec Realu Madryt powiedział, że „zwycięstwo ma wielu ojców, a porażka jednego”. Co do Pepe: „nie widziałem tego. Jeśli nadepnął Messiego celowo, kest to naganne”.
Autor: Nikodem Daleki
Bramkarz Realu Madryt, Iker Casillas, tak komentuje klęskę z Barceloną „Uczymy się obrony w stałych fragmentach gry. Gdyby to był jeden mecz, to zasługiwalibyśmy na więcej…”.
FC Barcelona po raz kolejny ograła Real Madryt grając na jego terenie. I tym razem piękna gra i prawdziwy futbol zwyciężył nad antyfutbolem i brutalnością jakie prezentowali nam merengues.
FC Barcelona pokonała Real Madryt 1 – 2 w pierwszym spotkaniu w ramach 1/4 Copa del Rey. Gole zdobywali: Puyol i Abidal dla Dumy Katalonii oraz Cristiano Ronaldo dla Królewskich.
„Król” Éric Abidal był rozpromieniony po zwycięstwie nad odwiecznym rywalem FC Barcelony, zwłaszcza, że był autorem bramki dającej najlepszemu zespołowi świata zwycięstwo.
Portugalczyk już w pierwszej połowie ujrzał żółtą kartę za faul na Sergio Busquetsie, potem mógł dostać kolejną za brzydkie zachowanie w stosunku do Messiego.
Dyrektor sportowy Barçy, Andoni Zubizarreta, mówił w przerwie meczu z Madrytem o tym jak ważne jest zdobywanie bramek wyjazdowych w takich turniejach jak Copa del Rey.
Real Madryt po raz kolejny posunął się do brzydkich i brutalnych zagrań, aby zatopić swoje smutki…
Zawodnik Manchesteru United wpis właśnie o takiej treści opublikował na swoim profilu na twitterze tuż po tym jak Pepe nadepnął na dłoń leżącego na murawie Leo Messiego.
FC Barcelona wygrywa z Realem Madryt 1-2. W 11 minucie na prowadzenie wyszedł Real Madryt. Piłkę zagrywał Benzema, Ronaldo wbiegł w pole karne i tak uderzył że, piłka między nogami Pinto wpadła do bramki. Druga połowa rozpoczęła się świetnie dla Barcelony. W 48 minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Xavi, a Puyol szczupakiem uderzył dokładnie i mocno. W 77 minucie na prowadzenie wyszła Duma Katalonii. Tego nikt się nie spodziewał! Jedyny piłkarz, który nigdy nie strzela goli, pokonał Casillasa. A fenomenalną piłkę nad głowami całej linii obrony Abidalowi zagrał Messi.
Red Bull Salzburg jest bardzo mocno zainteresowany Jonathanem Soriano, który co raz bardziej oddala się od kontynuowania gry w FC Barcelonie.
Brazylijski obrońca FC Barcelony, Dani Alves, spokojnie relaksuje się w hotelowym pokoju przed spotkaniem na Santiago Bernabéu.
Real Madryt i FC Barcelona zmierzą się w czwartym Gran Derbi w tym sezonie. W zespole José Mourinho jedyną niewiadomą jest występ Di Maríi, a w Barcelonie większych zmian raczej nie będzie.
Katalończycy mogą sprowadzić Brazylijczyka dopiero w 2014 roku, ponieważ 19-latek nie chce opuścić swojego klubu przed wygaszeniem kontraktu.