Obrońca Barcelony, Dani Alves, był szczęśliwy po meczu z Realem Madryt. Brazylijczyk mówił między innymi o tym, że filozofia gry Dumy Katalonii jest zawsze niezmienna.
Autor: Nikodem Potocki
Obecność Portugalczyka była jedną z niespodzianek w wyjściowym składzie Realu Madryt. „Staję się coraz lepszy i będę chciał osiągnąć poziom z zeszłego sezonu. To trudny rok” – przyznał Carvalho.
Po meczu z Realem Madryt FC Barcelona nadal jest niepokonana na Santiago Bernabéu. Po zakończeniu spotkania Pep Guardiola przyznał, że to zwycięstwo „napełnia dumą”.
Xavi Hernández powiedział prawdę na temat swojego zespołu i przyznał, że hegemonia FC Barcelony nadal trwa. Nie omieszkał również skrytykować zachowania Pepe w stosunku do Leo Messiego.
Cesc Fàbregas jest zadowolony z przebiegu spotkania i zwraca uwagę na potencjalną rolę dzisiejszych strzelców: Puyola i Abidala.
Triumf Barcelony na Bernabéu wprawia piłkarzy w dobry nastrój. Gracze są zadowoleni ze zwycięstwa 1 – 2… I z tego, że wielu z nich ominęła twarda gra Realu Madryt.
Andrés Iniesta wrzucił na swoje konto na twittrze zdjęcie ze swoim kolegą z zespołu, Xavim Hernándezem, z szatni na Santiago Bernabéu.
„Ustawienie? Cóż, nie wiem, to 4-3-3, a Pepe w środku pola jest dobry. Jednak prawdą jest, że przy takiej grze napastnicy cierpią. Mimo wszystko trzeba się poświęcić” – powiedział Benzema po spotkaniu z Barceloną.
Portugalski szkoleniowiec Realu Madryt powiedział, że „zwycięstwo ma wielu ojców, a porażka jednego”. Co do Pepe: „nie widziałem tego. Jeśli nadepnął Messiego celowo, kest to naganne”.
Bramkarz Realu Madryt, Iker Casillas, tak komentuje klęskę z Barceloną „Uczymy się obrony w stałych fragmentach gry. Gdyby to był jeden mecz, to zasługiwalibyśmy na więcej…”.
FC Barcelona po raz kolejny ograła Real Madryt grając na jego terenie. I tym razem piękna gra i prawdziwy futbol zwyciężył nad antyfutbolem i brutalnością jakie prezentowali nam merengues.
FC Barcelona pokonała Real Madryt 1 – 2 w pierwszym spotkaniu w ramach 1/4 Copa del Rey. Gole zdobywali: Puyol i Abidal dla Dumy Katalonii oraz Cristiano Ronaldo dla Królewskich.
„Król” Éric Abidal był rozpromieniony po zwycięstwie nad odwiecznym rywalem FC Barcelony, zwłaszcza, że był autorem bramki dającej najlepszemu zespołowi świata zwycięstwo.
Portugalczyk już w pierwszej połowie ujrzał żółtą kartę za faul na Sergio Busquetsie, potem mógł dostać kolejną za brzydkie zachowanie w stosunku do Messiego.