Luis Enrique podał listę 18 zawodników powołanych na dzisiejszy ligowy mecz z Levante.
Autor: Nikodem Daleki
Po porażce w zeszłym tygodniu w Hospitalet, rezerwy zagrają dzisiaj na boisku Olot (17:00).
Najbliższe spotkanie ligowe wydaje się być łatwe, a trzy punkty dla Barçy prawie pewne. Duma Katalonii podejmie na własnym stadionie zespół Levante. Gospodarze faworytem spotkania są pewnym, jednak często właśnie te wygrane spotkania jeszcze przed meczem, stają się trudną batalią do ostatnich minut, a często kończą się także niespodzianką, o czym muszą podopieczni Luisa Enrique pamiętać.
Luis Enrique wziął udział w konferencji prasowej przed kolejnym ligowym meczem z Levante.
Piłkarze halowi FC Barcelony mają za sobą drugą ligową kolejkę, w której bardzo wysoko pokonali Jumilla Bodegas Carchelo.
Mecz między Barçą i Málagą, który odbył się w ramach drugiej kolejki Primera División, był ostatnim spotkaniem, w którym zagrał Claudio Bravo, który aktualnie regeneruje się po niedawnej kontuzji.
Kontuzja Rafinhii zerwania więzadeł krzyżowych wymaga operacji, która odbędzie się już w najbliższym tygodniu.
Piłkarze jednoczą się z Rafinhą w tym trudnym dla niego momencie, o czym świadczą ich wpisy na portalach społecznościowych.
Potwierdziły się najgorsze obawy odnośnie kontuzji Rafinhii i zawodnika najprawdopodobniej nie zobaczymy już na boisku w tym sezonie.
„Musimy pozostać spokojni, ponieważ rozegraliśmy dobry mecz i mieliśmy bardzo dużo okazji strzeleckich”, powiedział Luis Suárez po meczu z Romą.
„Mieliśmy ten mecz pod kontrolą i, według mnie, sprawiedliwy wynik powinien być inny”, powiedział Luis Enrique na konferencji prasowej po zremisowanym meczu z Romą w Lidze Mistrzów.
Dzisiejszy mecz z Romą w fazie grupowej Ligi Mistrzów był dla Jordiego Alby 300. spotkaniem w profesjonalnej karierze.
Nie tak kibice Barcelony wyobrażali sobie start Ligi Mistrzów. Broniąca tytułu Blaugrana w pierwszym meczu tych elitarnych rozgrywek tylko zremisowała z AS Romą 1:1. Gole strzelali Luis Suárez dla Barçy i Alessandro Florenzi dla Romy.
Rafinha w meczu z AS Romą miał ogromnego pecha, bowiem dwie minuty po wejściu na boisko, musiał je opuścić z powodu kontuzji.